Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rząd bronił w Brukseli interesu Polaków

Dodano: 22/06/2019 - numer 2359 - 22.06.2019
Premier Mateusz Morawiecki nie zgodził się na zaostrzanie polityki klimatycznej UE. Podkreślił w Brukseli, że zmiany te mogą się wiązać z bardzo dużymi kosztami, dlatego Polska musi mieć konkretnie sformułowane pakiety kompensacyjne. Przeciwko zapisom o neutralności klimatycznej do 2050 r. oprócz Polski głosowały Węgry, Czechy i Estonia.
Przyjmowanie nowych celów w polityce klimatycznej musi być odpowiedzialne. To odpowiedzialność za obywateli i koszty energii, dlatego musimy mieć konkrety na stole – powiedział premier Mateusz Morawiecki w Brukseli po zablokowaniu przez Polskę, Węgry, Czechy i Estonię zapisów w sprawie neutralności klimatycznej do 2050 r.
– Musimy wiedzieć, jakie środki otrzymamy na modernizację naszych poszczególnych sektorów gospodarki, tak żeby ewentualne zmiany i nowe zobowiązania, które mogą się pojawić np. w wyniku polityki klimatycznej UE, odzwierciedlały nasz stan rozwoju gospodarczego i nasze wyzwania, a także nasze ryzyka – stwierdził szef polskiego rządu.
Morawiecki podkreślił, że Polska wraz z państwami Grupy Wyszehradzkiej i Estonią spowodowała, że w konkluzjach brukselskiego szczytu dotyczących polityki klimatycznej UE nie został ujęty rok 2050. – Oznacza to, że nie przyjęliśmy dodatkowych, jeszcze bardziej ambitnych celów klimatycznych i zabezpieczyliśmy tym samym interesy polskich przedsiębiorców i obywateli, którzy ponosiliby ryzyko dodatkowych kosztów. Nie mogliśmy się na to zgodzić – dodał premier.
Dyskusja była niezwykle gorąca. Mateusz Morawiecki zabrał głos jako pierwszy i już na samym początku wielogodzinnej debaty stwierdził, że Polska nie zgodzi się na przedstawione propozycje, jeśli wcześniej nie zostanie opracowany konkretny mechanizm kompensacyjny, który zapewni bezpieczeństwo polskiej gospodarce i przemysłowi. – Musimy mieć konkrety na stole i wiedzieć, jakie mechanizmy kompensacyjne, dodatkowe środki mogą być przeznaczone dla Polski, Górnego Śląska, polskich obywateli i przedsiębiorców – dodał.
Andrzej Sadoś, ambasador RP przy Unii Europejskiej, opisując kulisy obrad, przyznał, że naciski na to, aby przyjąć propozycje klimatyczne, były bardzo duże. – Premier Morawiecki był ostro atakowany przez bardzo wiele krajów, które chciały w ten sposób zniechęcić go do obrony polskiego stanowiska. Ale premier nie ustąpił i do samego końca podkreślał, że bez mechanizmu kompensacyjnego nie może być mowy o zaostrzaniu celów – powiedział Sadoś.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze