​Orangutany giną przez ekologów

„Znać się jak Lubnauer na bananach” lub „wiedzieć tyle, co Nowoczesna o orangutanach” powinno wejść na stałe do polskich słowników frazeologicznych. Wszystko po wypowiedzi jednej z liderek Koalicji Europejskiej, która w Polskim Radiu 24 stwierdziła: „6-letnia córka znajomych w ogóle nie je bananów. Wie, że by prowadzić plantację bananów, trzeba wycinać lasy, i w ten sposób zabija się orangutany”. Dziecko jest dzieckiem, może wierzyć nawet w to, że na końcu tęczy mieszka skrzat, a krasnoludki siusiają do mleka i ono kwaśnieje, ale gorzej, gdy liderka opozycji czerpie wiedzę od przedszkolaka. Informuję więc nowoczesnych, że banany do Polski sprowadzamy z Ameryki Płd., Afryki i Karaibów, a nie z obszarów Azji, gdzie żyją orangutany. Ponadto to nie plantacje bananowców doprowadziły do 
     
65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze