Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Dlaczego musimy płacić więcej za śmieci?

Dodano: 05/07/2019 - numer 2370 - 05.07.2019
GOPODARKA KOMUNALNA \ Gminy w całej Polsce podwyższają opłaty za odbiór odpadów komunalnych, w niektórych miastach skok cen sięga 100 i więcej proc. Najgorzej jest na Mazowszu – tu różnice w cenie są największe. Powodem są poważne zaniedbania samorządów i unijna polityka.
Gwałtowny wzrost cen za wywóz śmieci spowodowany jest m.in. koniecznością spełnienia wymogów UE co do poziomu odzysku odpadów – gminy musiały zwiększyć liczbę pojemników do segregacji o kosze na bioodpady, a to oczywiście kosztuje. Największym problemem jest jednak brak odpowiedniej liczby regionalnych instalacji przetwarzania odpadów komunalnych (RIPOK). Nowe obowiązki nałożono także na instalacje odbierające odpady komunalne, chodzi m.in. o uruchomienie systemów przeciwpożarowych i monitoringu, co jest skutkiem licznych pożarów na wysypiskach śmieci.
Na Mazowszu mieszkańcy szczególnie cierpią na skutek wzrostu opłat, bo przez kilka lat nie obowiązywał tu Plan Gospodarki Odpadami, który powinien m.in. zawierać listę uprawnionych RIPOK-ów. Efekt jest taki, że w tym regionie jest bardzo mała liczba takich punktów. To oraz niskie limity odbioru śmieci przez RIPOK-i również wpłynęło na wzrost cen. Stosowny plan dla województwa do roku 2024 został uchwalony dopiero 22 stycznia br.
Gminy starają się jednak bronić przed dyktatem firm śmieciowych. Dlatego też wysokie koszty gospodarki odpadami komunalnymi znalazły się pod lupą Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. „Uprzejmie informuję, iż celem zabezpieczenia ważnego interesu mieszkańców Otwocka (…) wystosowane zostały pisma do UOKiK, celem zbadania nieprawidłowości oraz podejrzenia zmowy cenowej na rynku zagospodarowania odpadów komunalnych” – pisze prezydent Miasta Otwocka Jarosław Tomasz Margielski.
Podobnie jest w Józefowie. Tu firma zażądała podwyższenia stawek za odbiór i utylizację śmieci aż o 120 proc. Jak informuje Urząd Miasta, próby znalezienia innego wykonawcy okazały się nieudane, bowiem wszystkie firmy z sektora, do których zwracał się urząd, odrzucały propozycję współpracy. Tłumaczyły to wspomnianym brakiem RIPOK-ów, które nie wykorzystały jeszcze limitów odbioru odpadów i mogłyby przyjąć śmieci z Józefowa. Podobny problem dotknął m.in. gminy Wiązowna, Michałowice i Konstancin-Jeziorna.
Szybko na te problemy zareagował rząd, przygotowując nowelizację przepisów z zakresu obioru i utylizacji odpadów. – Obecnie resort zaproponował rozwiązania mające na celu ograniczenie wzrostu cen za gospodarowanie odpadami komunalnymi – podkreśla wiceminister środowiska Sławomir Mazurek. – Gminy mogą realnie oddziaływać na jakość selektywnie zebranych odpadów, co z kolei może korzystnie wpłynąć na ich cenę rynkową i zbilansowanie kosztów systemu gospodarki odpadami – dodał. Resort środowiska zaproponował też zniesienie tzw. regionalizacji. – Naszym zdaniem podniesie to konkurencyjność i wyeliminuje praktyki monopolistyczne, w tym ograniczy ryzyko zmowy cenowej – powiedział wiceminister.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze