Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Przyszła szefowa KE nie ma łatwo w ojczyźnie

Dodano: 05/07/2019 - numer 2370 - 05.07.2019
BERLIN \ Media nad Renem są podzielone w ocenie nominacji Ursuli von der Leyen na stanowisko szefowej Komisji Europejskiej. Padają zarzuty o nieprzejrzystość zasad wyboru kandydatów i braku demokratycznych procedur. Najpoczytniejszy dziennik nad Renem tabloid „Bild” zwraca uwagę, że niemiecka minister obrony w ogóle nie startowała w wyborach na stanowisko szefowej KE. A w pojedynku mieli się zmierzyć szef największej frakcji w PE, Europejskiej Partii Ludowej (EPL), „konserwatysta” Manfred Weber oraz kandydat drugiej co do wielkości w PE Partii Europejskich Socjalistów (PES) Frans Timmermans. „Ci, którzy zawsze uważali, że UE jest biurokratycznym molochem o nieprzejrzystej strukturze, rządzonym przez sitwę, mogą czuć się utwierdzeni w swoich przekonaniach” – ocenia „Bild” nominację von der
     

50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze