La Gioconda u lekarza

MEDYCYNA \ Gdyby była chora, mistrz Leonardo namalowałby to lepiej

numer 2380 - 17.07.2019Nauka

„Mona Liza” da Vinci zachwyca i ściąga uwagę nie tylko znawców sztuki. Już jakiś czas temu lekarze zwracali uwagę na odcień skóry uwiecznionej na obrazie Lisy Gherardini, jej wyjątkowo grubą szyję oraz zagadkowy uśmiech, co ich zdaniem miałoby świadczyć o chorobie modelki. Tymczasem jeden z amerykańskich lekarzy stanął w obronię jej dobrego stanu zdrowia.

W większości publikacji medycznych dotyczących Mona Lizy wysuwa się teorię, że kobieta przedstawiona na obrazie chorowała na ostrą odmianę niedoczynności tarczycy. Kardiolodzy wskazują na żółtawy odcień jej skóry oraz brak brwi, co miałby potwierdzać te przypuszczenia. Interpretacji medycznej doczekał się także zagadkowy uśmiech Lisy Gherardini, który zdaniem niektórych lekarzy może świadczyć o problemach z psychomotoryką i osłabieniu mięśni.

Obrony stanu zdrowia Mona Lizy podjął się jednak ostatnio amerykański endokrynolog dziecięcy Michael Yafi z Uniwersytetu Teksaskiego. – Postać z portretu zainspirowała w ciągu minionych pięciu wieków tysiące ludzi, a mnie trudno było zaakceptować przyjęte twierdzenie, że cierpiała na niedoczynność tarczycy, podczas gdy ja uważam, że jej tarczyca była w normie – stwierdził Yafi. Dlatego też zdecydował się zdiagnozować postać modelki opierając się na aktualnych metodach medycznych



zawartość zablokowana

Autor: Jacek Szpakowski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się