Nowy terminal LNG do 2025 r.

Dodano: 18/07/2019 - numer 2381 - 18.07.2019
Na 2025 r. planujemy zakończenie inwestycji związanej z rozbudową infrastruktury gazowej: postawienie pływającego terminalu do odbioru gazu skroplonego w Gdańsku oraz sieci gazociągów, które dostarczą pochodzący z niego surowiec do polskiego systemu – powiedział w Telewizji Republika minister Piotr Naimski.
Pływający terminal typu floating storage regasification unit (FSRU), który stanie w Zatoce Gdańskiej, będzie wyposażony w pokładowe urządzenia do regazyfikacji skroplonego gazu ziemnego. Inwestycję postawienia drugiego polskiego terminalu LNG prowadzi firma Gaz-System, krajowy operator systemu przesyłu gazu.
Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski zwrócił uwagę, że istotnym elementem inwestycji, poza ulokowaniem samego statku do magazynowania i regazyfikacji skroplonego gazu ziemnego, będzie stworzenie systemu przesyłowego. – Gaz-System prowadzi tę inwestycję, ale być może ważniejsze w tym projekcie jest zbudowanie dodatkowych odcinków gazociągów, które wyprowadzą gaz z Gdańska do polskiego systemu gazowego. Wszystko to będzie gotowe w 2025 r. – poinformował minister.
Podczas niedawnego pierwszego forum energetycznego UE–USA w Brukseli Naimski zapowiedział, że gdański terminal, po pierwszym etapie inwestycji, pozwoli na przyjęcie dodatkowych 4 mld m sześc. gazu. – Następnie będzie możliwość podwojenia tej przepustowości do ok. 8 mld m sześc. – wyjaśnił pełnomocnik.
Pływający terminal stanie się trzecim – oprócz terminalu LNG w Świnoujściu i gazociągu Baltic Pipe – elementem tzw. bramy północnej, przez którą gaz miałby trafiać do Polski i naszych sąsiadów. Jak wyjaśnił Naimski, cały system umożliwi sprowadzenie do Polski surowca w takiej ilości, aby nie tylko zaspokoić krajowe zapotrzebowanie, lecz nawet reeksportować go m.in. na Słowację, Ukrainę i Litwę.
Pływające terminale FSRU mają kilka zalet. Przede wszystkim na ich korzyść przemawia niższy koszt regazyfikacji w porównaniu z terminalami lądowymi. Drugą ważną przewagą jest mobilność wykorzystania FSRU. Można je stawiać w różnych lokalizacjach, w zależności od aktualnego zapotrzebowania. Kolejną cechą jest spora elastyczność w dopasowywaniu zdolności produkcyjnych do lokalnych warunków.
Według prognoz Międzynarodowej Agencji Energetycznej udział LNG w światowym obrocie i handlu gazem ziemnym wyniesie w 2025 r. 51 proc., co oznacza, że handel gazem skroplonym zdominuje klasyczną (rurową) formę przesyłu surowca.
 
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze