fot. Stefan Czerniecki/Gazeta Polska

Zatrzymać się na chwil parę

​MEKSYK \ Playa del Carmen

numer 2400 - 09.08.2019Podróże

Problemy z opłatą za wjazd do Meksyku są stare jak świat. A właściwie jak ustawa, która je wprowadziła. I nie ma się co dziwić, że każdy kombinuje, jak tylko może. Byle zachować dla siebie te bezcenne 25 baksów…

To skandal! Na pewno nie zapłacę! Pozwól mi tylko z nimi mówić… – przekonuje czarnooka dziewczyna, która wygląda mi na Włoszkę. Wskazywałby na to zresztą także jej temperament.

– Twierdzą, że musimy zapłacić. Inaczej nas nie wpuszczą – z głosu jej chłopaka wynika wyraźnie, że on już się poddał. I chyba woli zapłacić, aby mieć to wszystko z głowy.

– Nessun modo! – wydaje z siebie po włosku dziewczyna. – Nie ma mowy! Wyczytałam dawno temu na forum, że na tej granicy będą chcieli nas oszukać. Nie jestem taka głupia! – dodaje.

W autobusie, którym powolutku zbliżamy się do granicy belizyjsko-meksykańskiej, nie słychać w tej chwili nikogo więcej. Włoszka robi hałas za wszystkich. Trudno jednak się jej dziwić. Większość z nas, pasażerów, ma przed sobą ten sam dylemat: każą nam płacić czy nie? W moim przypadku problem ten urasta do rangi walki o nocleg przez najbliższe dwie doby. W portfelu zostało mi jakieś 50 dol. Według moich wyliczeń powinno wystarczyć na dwa dni na słynnym wybrzeżu Playa del Carmen. Bez żadnych luksusów – to jasne. Ale przespać się w podrzędnym hosteliku i zjeść coś w miejscowym barze z tzw. lokalsami powinno być za co.

– Proszę przygotować po 25 dol. od osoby. To opłata za wjazd do naszego kraju – słowa meksykańskiego pogranicznika, który wszedł na chwilę do autobusu, są dla wielu z nas, siedzących na jego pokładzie, prawdziwym wyrokiem. Dla większości tych ludzi Meksyk stanowi ostatni przystanek podróży po Ameryce Środkowej. Po przygodach w Nikaragui, Salwadorze, Hondurasie, Gwatemali i Belize teraz nadeszła pora na ostatnie z państw – Meksyk. To z meksykańskiego Cancun odlatuje bowiem najwięcej samolotów do Europy. We względnie atrakcyjnych cenach. Opłata wynosząca 25 dol. na kilkadziesiąt godzin przed opuszczeniem Ameryki Łacińskiej może stanowić dla niektórych nie lada wyzwanie



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się