Gdy dziecięce sny przesłaniają kicz

​BUŁGARIA \ Zamek Rawadinowo

numer 2419 - 30.08.2019Podróże

Wizyta na tym zamku niekoniecznie zachwyci. Co tu ukrywać – to nie jest prawdziwe średniowiecze. Raczej średnio udana kopia z dość dużą dozą kiczu. Nie zmienia to jednak faktu, że za budowlą kryje się ciekawa historia o spełnianiu dziecięcych marzeń. I już dla niej samej warto przybyć do zamku Rawadinowo.

Wieżyczki z białego kamienia zwieńczone są ciemnoszarymi iglicami. Każdą z wież zdobi kilkanaście półokrągłych okien. Od strony bramy głównej po ścianie zamku wspina się zielony bluszcz. Jedna z okrągłych wieżyczek jest nawet w całości pokryta bujnym mchem. Nie ma co urywać – z perspektywy pobliskiej szosy łączącej miasto Burgas z popularnym bułgarskim kurortem Primorsko twierdza jawi się iście bajkowo.

– A to co? – pytam jadącą ze mną Romę, Polkę, która wyszedłszy za Bułgara, większość roku spędza nad Morzem Czarnym.

– Pytasz o ten zamek? – uśmiecha się kobieta. – To, mój drogi, najlepszy dowód na to, że warto mieć marzenia.

– A troszkę jaśniej? – dopytuję.

– To pomysł Georgiego. Wkrótce go poznasz. I wtedy wiele się wyjaśni – kończy tajemniczo.

Na razie muszę więc obejść się smakiem ze swoją wrodzoną ciekawością. A nie ma co ukrywać, widok prowokuje do zadawania pytania: co to jest? I dlaczego się tutaj znalazło. Oto bowiem dookoła raczej równinna pustka. Gdzieniegdzie szuwary, wypalone słońcem pola. I naraz wyrastający pośród tego zamek. Wyjęty prosto z filmów Walta Disneya. Coś tu się nie zgadza.

Roma dotrzymuje słowa. Po kilku dniach poznaję Georgiego. Na nazwisko ma Tumpalow. Był sportowcem. Walczył jako zapaśnik. Potem na początku lat 90. w pobliskim Burgas pracował w firmie ochroniarskiej First Private Militia. Według niektórych doniesień medialnych organizacji odpowiedzialnej za liczne represje i szantaże towarzyszące raczkującej demokracji



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się