Brytyjczycy tracą cierpliwość

numer 2427 - 09.09.2019Świat

BREXIT W sobotę w Londynie odbyły się protesty przeciwko premierowi Borisowi Johnsonowi i wyjściu Wielkiej Brytanii z UE bez umowy. Doszło też do starć ze zwolennikami tego rozwiązania.

Pierwsza demonstracja odbyła się na Parliament Square, słynnym placu przed Pałacem Westminsterskim, siedzibą londyńskiego parlamentu. Zorganizowała ją lewicowa organizacja March for Change. Biorący w niej udział lewicowy poseł Lloyd Russell-Moyle powiedział tłumowi, że „brexit to zło, ale dobro zwycięży”. – Niektórzy nazywają nas zdrajcami, ale nie jesteśmy tymi, którzy próbują złamać Wielką Brytanię i zamienić ją w nacjonalistyczny kraj – stwierdził. – Nie jesteśmy też tymi, którzy niszczą prawa migrantów – dodał Russell-Moyle.

Równocześnie na Parliament Square miała miejsce demonstracja zwolenników brexitu. Zorganizowała ją prawicowa organizacja Football Lads Alliance, złożona głównie z kibiców piłkarskich. Wzięło w niej udział ok. 200 osób. Policja wiedziała, że obie manifestacje odbędą się w tym samym miejscu i czasie, dlatego interweniowała, kiedy tylko ich uczestnicy zaczęli wymieniać się inwektywami



zawartość zablokowana

Autor: Wiktor Młynarz


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się