Gazowy projekt Putina się sypie

​ENERGIA \ Rosyjskie media: Nord Stream 2 nie powstanie do 2020 r.

Kreml wciąż jest w szoku po decyzji TSUE w sprawie gazociągu OPAL. – Nasi prawnicy studiują tę kwestię – powiedział minister energetyki Aleksander Nowak. Rosyjskie media twierdzą, że Nord Stream 2 nie powstanie do 2020 r., nie jest też pewne, czy będzie mógł mieć wyłączność na korzystanie z niego.
Pomimo wydanego 10 września orzeczenia Sądu UE w sprawie gazociągu OPAL, które oznaczało, że z chwilą jego ogłoszenia Gazprom powinien ograniczyć o połowę wykorzystywanie przepustowości OPAL, rosyjski koncern zamawiał wciąż nowe przepustowości na platformie giełdowej PRISMA i aukcje odwołał dopiero 12 września po południu, a dostawy zmniejszył w sobotę 14 września.
Rosjanie zachowują się tak, jakby wciąż nie dowierzali, że unijny sąd wydał niekorzystny dla nich wyrok. Są w szoku, bo przecież niemieccy partnerzy obiecali im, że załatwią w Brukseli wszystkie zgody i pozwolenia związane z budową Nord Streamu 2 i transportem gazu z Rosji do Niemiec. Tymczasem po skutecznym zaskarżeniu przez Polskę decyzji Komisji Europejskiej sprzed trzech lat, dotyczącej gazociągu OPAL, gazowy projekt przezydenta Rosji Władimira Putina zaczął się sypać jak domek z kart.
– Nasi prawnicy studiują tę kwestię – powiedział rosyjski minister energetyki Aleksander Nowak. Wyraził zdziwienie, że sprawy przybrały taki obrót, bo – jak podkreślił – decyzja podjęta przez KE w 2016 r., którą Sąd UE anulował, była wyważona prawnie i uzgodniona ze służbami prawniczymi Komisji Europejskiej. – Skomentujemy sytuację, jak tylko poczynione zostaną odpowiednie konkluzje. Wtedy udzielimy bardziej szczegółowych informacji – dodał Nowak.
Rosyjskie media zwracają uwagę na problem dla Nord Streamu 2, który spowoduje wyrok w sprawie OPAL. „Kommiersant” przewiduje, że Nord Stream 2 nie będzie gotowy do 2020 r. Ponadto nie jest też pewne, czy Gazprom będzie mógł mieć wyłączność na korzystanie z niego pomimo regulacji antymonopolowych gwarantujących innym operatorom wolny dostęp do rosyjskiego gazociągu.
Wyrok TSUE wzburzył Rainera Seelego, prezesa austriackiego koncernu OMV współfinansującego Nord Stream 2. – To nie może być tak, że Polska osiągnęłaby taki rezultat w wyniku postanowienia sądu. Ponadto, gdyby się tak stało, inwestowanie w infrastrukturę w Niemczech może stracić rentowność – powiedział. Jeszcze gwałtowniej zareagował Steffen Kotré z niemieckiej partii AfD. – Unia Europejska dokonuje ataku na dostawy gazu do Niemiec. Trzeba odrzucić ten polityczny arbitralny wyrok – powiedział w Bundestagu.
(PAP)

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze