Niemiecka gospodarka na deskach

PROGNOZY \ Wskaźnik PMI obrazujący koniunkturę w branży przemysłowej wyniósł we wrześniu br. w Niemczech jedynie 41,4 pkt, przy prognozie 44 pkt. To najgorszy wynik od czerwca 2009 r. Fatalna sytuacja w Niemczech może wpłynąć na naszą gospodarkę – przewidują polscy ekonomiści.
Liczby dotyczące niemieckiego przemysłu wyglądają po prostu okropnie. Wszystko przez niepewność wokół wojen handlowych, perspektyw przemysłu samochodowego i brexitu – komentuje wyniki Phil Smith, główny ekonomista firmy IHS Markit, sporządzającej wskaźniki PMI. Jego zdaniem kryzys rozlewa się na wszystkie sektory, z usługami włącznie.
– Tworzenie nowych miejsc pracy w usługach ugrzęzło, przez co zorientowane na rynek wewnętrzny usługi straciły jeden ze swoich głównych motorów wzrostu. To dowód na to, że popyt w całych Niemczech zaczyna się pogarszać – podkreśla Smith. Z kolei Jeroen Blokland, ekspert z firmy Robeco, mówi wprost, że recesja w Niemczech jest bardzo możliwa.
Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole, uważa, że fatalna sytuacja w Niemczech może wpłynąć na polską gospodarkę. – Po kilku miesiącach poszukiwania dna PMI w przetwórstwie zarył w Niemczech w ziemię, osiągając poziom 41,4 pkt. Coraz szybciej spadają zatrudnienie, produkcja i zamówienia, te ostatnie najszybciej od kwietnia 2009 r. To oznacza ryzyko w dół dla naszej prognozy PKB w Polsce w 2019 r. przewidującej 4,4-proc. wzrost – ostrzega Borowski.
Słabe odczyty PMI dotyczą również Francji. Indeks PMI Francji wyniósł we wrześniu 50,3 pkt wobec 51,1 pkt na koniec poprzedniego miesiąca. Analitycy szacowali 51,2 pkt. Gorsze wyniki dotyczą także całej strefy euro.
(jak, Business Insider)

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze