Czym są… granice tolerancji

FELIETON \ Odpowiednie dać rzeczy słowo – podstawowy termin politpoprawności

Nikogo nie trzeba przekonywać, że tolerancja jest wartością niezwykle cenną i pożądaną. Że jej brak przyczynił się do ogromu zła, którego doświadczyli i wciąż doświadczają ludzie. Niestety wypaczyliśmy dziś jej sens, nowe rozumienie pojęcia tolerancji wyparło zaś jej pierwotne znaczenie. Tolerancja stała się obowiązkowa. Modna. Przeradzając się w przymus akceptacji dla danego zjawiska czy grupy ludzi, wymuszony wręcz prawem szacunek do tego, co uważamy za obce i niezrozumiałe, została doprowadzona do absurdu i odarta z treści. Współczesne słowo wytrych Przeoczamy również fakt, że nadmierna tolerancja wobec niektórych osób, postaw, zachowań jest równie niebezpieczna jak jej brak. Pamiętamy o tym, że totalna nietolerancja prowadzi do totalitaryzmu, ale
     

17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze