Kosz na śmieci dla klimatu

„Zróbmy coś razem dla klimatu”. Ten i podobne slogany, które słyszę zza szklanego ekranu, przypomniały mi się, gdy wybrałem się z rodziną w Beskid Myślenicki, by nieco zakosztować uroków górskiej wędrówki. Na chwilę zatrzymaliśmy się w jednym z bardziej popularnych miejscowych schronisk, by dzieci mogły coś przekąsić, a dorośli wypić małą czarną. Kiedy przyszło pozbyć się śmieci, zacząłem desperacko szukać kosza na odpady. Nie było go w schronisku, na terenach doń przyległych ani na parkingu. Nigdzie w pobliżu ani śladu. W miejscu, w którym roiło się od turystów, w XXI w., kiedy zewsząd słyszymy, by troszczyć się o środowisko, odpady trzeba było zabrać ze sobą. Może więc na początek zróbmy coś dla klimatu: nie podnośmy opłat za
     

84%
pozostało do przeczytania: 16%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze