​Oklaski dla Wałęsy

Jest w „Potopie” scena, gdy Wołodyjowski wpada do zamku, gdzie chce dostać w swoje ręce zdrajcę Radziwiłła. Ale ten umarł przed chwilą. Wszyscy zdejmują czapki wobec majestatu śmierci. „Już mnie zawziętość na Radziwiłła minęła! Odpuszczam mu z serca, że na szyję moją nastawał” – mówi Zagłoba i chce dać na mszę za nieżyjącego zdrajcę. Od niemal 150 lat Polacy wychowują się na tej scenie, tak jak na obronie Jasnej Góry, biblijnych przypowieściach, Mazurku Dąbrowskiego czy kolędach. I ci pobożni, i ci co nie chodzą do kościoła, nawet ci, którzy trafiają do więzienia. To polskie wychowanie to była nasza wyższość nad hordami rosyjskich bolszewików czy niemieckich nazistów, mających za nic majestat śmierci. Gdy w dzień po pogrzebie Kornela Morawieckiego
     

63%
pozostało do przeczytania: 37%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze