Polacy oddali cześć bohaterowi

fot. Gazeta Polska (2)
fot. Gazeta Polska (2)

​POŻEGNANIE \ Tysiące ludzi na pogrzebie Kornela Morawieckiego

Rodzina, przyjaciele, politycy i tysiące rodaków pożegnali w sobotę Kornela Morawieckiego. – Płaczemy my, ale w tych łzach, tak jak tego pragnąłeś, niesiemy dalej Polskę, jak żagiew, jak płomienie. Niesiemy ją ku przyszłości, ku nowym obszarom, nowym epokom, nowy wyzwaniom. Polskę wolną i czystą jak łza, Polskę prawą i sprawiedliwą. Na użytek nam i przyszłym pokoleniom, na chwałę Bogu – takimi słowami swojego ojca żegnał premier Mateusz Morawiecki.
Polska oddała należyty hołd swojemu bohaterowi – działaczowi opozycji antykomunistycznej w PRL, twórcy Solidarności Walczącej, posłowi i marszałkowi seniorowi Sejmu VIII kadencji, kawalerowi Orderu Orła Białego. Pogrzebowi Kornela Morawieckiego towarzyszył pełny ceremoniał wojskowy. Uroczystości trwały dwa dni, a polityka żegnały tysiące Polaków. Niektórzy przyjechali z odległych stron Polski.
W piątek trumna z ciałem marszałka seniora została wystawiona w Sali Kolumnowej Sejmu, gdzie wszyscy, którzy mieli taką potrzebę, mogli go pożegnać. Z tej sposobności skorzystały najważniejsze osoby w państwie, w tym marszałkowie Sejmu i Senatu, a także prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska. Wieczorem tłum Polaków w kondukcie przeszedł do katedry polowej Wojska Polskiego. Można w nim było spotkać przedstawicieli zarówno Solidarności Walczącej, jak i klubów „Gazety Polskiej”.
„Dźwięczą mi w uszach słowa anonimowego przechodnia z Krakowskiego Przedmieścia, podane przez TVP: »Patrz pan. Gdyby nie 2015 r., taki człowiek umarłby niemal w zapomnieniu«. Kornelu, my nie zapomnimy o Tobie i będziemy kontynuowali Twoje dzieło! Cześć Twojej Pamięci!” – napisał na Twitterze Adam Borowski z warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej”.
Sobotnie uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w południe od mszy św., podczas której homilię wygłosił abp Marek Jędraszewski. – To on podjął osobisty, w pełni świadomy trud, aby ją [Polskę] nieść jak żagiew, jak płomienie. Był przy tym nieustannie zatroskany o to, aby ta żagiew nigdy nie obróciła się w popiół, a jej płomienie nie utraciły swego blasku – mówił duchowny w nawiązaniu do przemówienia marszałka seniora z pierwszego posiedzenia Sejmu obecnej kadencji. Słowa te były jeszcze kilkakrotnie przypominane tego dnia. O dorobku Kornela Morawieckiego mówili najważniejsi politycy w kraju, z prezydentem Andrzejem Dudą i prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele.
Kornel Morawiecki spoczął na warszawskich Powązkach Wojskowych, gdzie również żegnało go tysiące ludzi. Jego grób znajduje się niedaleko mogiły innego wybitnego polityka i działacza opozycji antykomunistycznej – premiera Jana Olszewskiego.
Andrzej Duda
prezydent RP
M
yślę, że kiedy mówimy o jego postaci, patrzymy na całe jego życie, na historię. To ważny element jego życia – dążenie do wolnej Polski, w zasadzie przez cały czas. Takim był człowiekiem, dążącym do wolności. […] Był niezłomny, wyśmiewany, więziony, atakowany, deportowany, właśnie dlatego, że chciał Polski niepodległej i nie godził się na kompromisy. On się nie godził, chciał zostać w Polsce i walczyć. Wiedzieli, że będzie podważał porozumienie. Nigdy nie pogodził się z okrągłym stołem. Demonstracyjnie wywrócił jego model. Można się z nim nie zgadzać, dyskutować o tym, jaką drogą powinniśmy byli iść. Można dyskutować, ale nie można go nie szanować. Nie można nie szanować Kornela Morawieckiego, jego niezłomności, patriotyzmu, walki. Przez szacunek dla niego nawet ci, którzy się z nim nie zgadzają, nazywają go opozycją antykomunistyczną. Można się uśmiechnąć, że w jakimś sensie RP, rozumiana jako jej naród i społeczeństwo, uczyniła zadość Kornelowi Morawieckiemu. Kiedy wszedł po raz pierwszy do Sejmu VIII kadencji – a nie wybrano pogrobowców komunistycznych, nie musiał zasiadać z nimi w ławach. Do samego końca, do ostatniej chwili był gotowy do służby. […] Wielce szanowny Panie Marszałku Seniorze, dobrze Pan się zasłużył RP i w imieniu RP z całego serca dziękuję za Pana służbę. Spoczywaj w pokoju. Cześć Twojej Pamięci!
 
Mateusz Morawiecki
premier RP, syn Kornela Morawieckiego
Czy nasza miłość do Ciebie jest silniejsza niż śmierć? Tak. Ty w to wierzyłeś i ja w to wierzę. Twoje czyny, dobro, wszystko, co nam zostawiłeś, jest silniejsze od śmierci. Ziarno, które zasiałeś, wydało plon stukrotny. Wszystko, co czerpałeś z naszej wiary, tradycji, kultury i nauki, wszystkie twoje czyny, słowa, dobro, które dałeś innym, walka o wolność, wydały wielki plon. On rośnie, pęcznieje, potężnieje. Dlatego nasza miłość, twoja miłość jest silniejsza niż śmierć. My, ludzie, z naszymi myślami, wiarą, jesteśmy silniejsi, ważniejsi od śmierci. […] Wiara i niepodległość. Ojciec wierzył, że człowiek i społeczeństwo może się wybić ku wieczności. W mrocznych latach komuny – pełna niepodległość, wolność. Marzył o zjednoczonej Europie z Polską, Litwą, Białorusią i Ukrainą, a w przyszłości również z Rosją – taka mu się marzyła. Europa – matka dobrobytu, zamożności, wielkiej chrześcijańskiej kultury. O taką Europę chciał walczyć. Do końca swoich dni w taką Europę wierzył. […] Chciałeś, żeby w najważniejszych sprawach Polacy potrafili ze sobą rozmawiać. Ten duch jedności – chciałeś, żeby przyświecał naszym działaniom. Zostawiłeś nas z tym zadaniem. […] Uczył mnie grać w szachy, zanim nauczyłem się liczyć. Niósł mnie razem ze sobą, pozwalał mi trzymać transparent na krakowskich Błoniach. Uczył mnie, czym jest Polska. Dziękuję Bogu za to, że mam takiego Ojca.
 
Jarosław Kaczyński
prezes PiS
Przyszło mi pożegnać człowieka niezwykłego poprzez swój życiorys i cechy osobiste. Łączył w sobie radykalizm niezwykle ostry z łagodnością, gotowością współpracy, z łatwością wybaczania. Jeśli spojrzeć na życie Kornela Morawieckiego z punktu widzenia dziejów, to można powiedzieć, że przywrócił on w Polsce ważną i silną, ale nieistniejącą przez dziesięciolecia tradycję – tradycję powstańczą. On był tym, który do niej nawiązał. Jego życie było sprzeciwem wobec zniewolenia, wobec tego, z czym polskiemu patriocie trudno było się pogodzić. On potrafił zmienić w czyn marzenie o niepodległości. Stworzył w podziemiu organizację niepodległościową, która stawiała sobie zadania najdalej idące. Szerokość myśli i odwaga doprowadziła do tego, że ta organizacja podjęła się czegoś, co wydawało się zupełnie niemożliwe – podjęła się walki w skali międzynarodowej […] Historia potoczyła się tak, że kiedy pierwszy raz znalazł się w parlamencie, zaczął się koniec postkomunizmu. To był jego wielki triumf i spełnienie jego niezwykłego życia. Nie był członkiem PiS, ale jego grupa polityczna wielokrotnie nas wspierała, a sam marszałek wspierał nas swoimi wystąpieniami, które łączyły radykalizm z dobrocią i tolerancją. To rzadko występujące połączenie. […] Niech odpoczywa w pokoju. Żegnaj.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze