Po trupach do Senatu

​WYBORY \ Osobliwe poglądy na bezpieczeństwo senatora Pocieja

numer 2454 - 10.10.2019Polska

Powyższe hasło zamieściło na Facebooku stowarzyszenie Miasto Jest Nasze obok wizerunku senatora Aleksandra Pocieja. Chodzi o to, że za rządów PO wystąpił on przeciw zmianie prawa, która dawałaby realne pierwszeństwo pieszym na przejściach.

Ostatnio do krytyki senatora przyłączyła się Piesza Masa Krytyczna – stało się to za sprawą wywiadu, który został opublikowany w internetowym wydaniu „Gazety Wyborczej” 6 października. „Senator Pociej zablokował ustawę o pierwszeństwie pieszych. Teraz zmienia zdanie: warto do niej wrócić” – czytamy w nim.

„Już chcieliśmy uwierzyć w nawrócenie się senatora Pocieja, ale... lektura wywiadu i krętactwa senatora pokazują, że to tylko przedwyborcza gra. Senator Aleksander Pociej, który cztery lata temu zablokował w Senacie ustawę o pierwszeństwie pieszych, w najnowszym wywiadzie przekonuje, że... został do tego zobligowany przez swój klub parlamentarny, czyli PO”.

A jak wygląda prawda? „Zajrzeliśmy ponownie do sejmowych i senackich dokumentów. Senator Pociej w tej sprawie był klubowym renegatem, który przeciwstawił się opinii ponad 200 osób ze swojego klubu ze względu na to, żeby nie było korków w Warszawie” – czytamy na stronie FB Pieszej Masy Krytycznej.

Senator Pociej, zanim został politykiem PO, był członkiem warszawskiej palestry, podobnie jak jego ojciec Władysław, który według akt znajdujących się w IPN był zarejestrowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Lucky



zawartość zablokowana

Autor: Dorota Kania


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się