Ostatni przed ciszą wiec oświeconych

​FELIETON \ Opowieść o pewnym mityngu przedwyborczym

11 października, piękny jesienny wieczór w stolicy. Betonowa plaża na placu Bankowym. Na zaaranżowanej scenie kwiat opozycji: politycy, artyści, celebryci, „niezależni dziennikarze” i „autorytety”. Wszyscy zjednoczeni nienawiścią do jednej partii. W tle kamery Telewizji Jedynej Niezależnej (TJN). Na scenę wbiega kandydatka KO do Sejmu Klaudia Jachira odziana w koszulkę z napisem „Bóg, Honor, Ojczyzna” z okrzykiem: „Bób, Hummus, Włoszczyzna”. Youtuberka rozpoczyna kabaretowy występ, w którym drwi z tragedii smoleńskiej, prezesa PiS i premiera Morawieckiego. Potem żegna się: „W imię ojca, syna, syna i brata bliźniaka”. Dalej jest tylko gorzej. Jachira stoi niczym uczennica na szkolnej akademii i deklamuje: „O godzinie 18 transmisja z Brunatnej Góry z okazji rocznicy urodzin Hitlera”.
     

13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze