Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Jak zaradzić rosnącym cenom energii

Dodano: 14/10/2019 - numer 2457 - 14.10.2019
Coraz więcej firm inwestuje we własne, zwłaszcza odnawialne i gazowe źródła energii. Ikea stawia na farmy wiatrowe, a KGHM Polska Miedź buduje bloki gazowo-parowe oraz przygotowuje tereny poprzemysłowe pod ogromne farmy fotowoltaiczne. Czy takie działania pomogą rozwiązać problemy przedsiębiorstw z rosnącymi cenami energii?
W Polsce od lat mamy do czynienia ze scentralizowanym systemem energetycznym. W ostatnim czasie sytuacja nieco się zmieniła, bo zarówno konsumenci indywidualni, jak i przedsiębiorcy zaczęli inwestować w źródła rozproszone, zwłaszcza odnawialne – rozpoczął dyskusję Michał Ćwil, dyrektor ds. rozwoju biogazowni Gobarto podczas Kongresu 590. Dodał, że inwestowanie we własne źródła energii ma związek z dużymi wzrostami cen w ciągu dwóch ostatnich lat.
Radosław Żydok, dyrektor Departamentu Analiz Regulacyjnych i Strategicznych w KGHM, przyznał, że spółka jest największym konsumentem energii elektrycznej w Polsce, zużywającym w ciągu roku ok. 3 TWh energii. – Stanowi to duży udział w kosztach produkcji. Dlatego stawiamy na własne źródła energii. Już kilkanaście lat temu zainwestowaliśmy w działające w kogeneracji bloki gazowo-parowe, które zapewniają nam ok. 20 proc. naszej konsumpcji rocznej. Do 2050 r. chcemy, aby ten wskaźnik zbliżył się do poziomu 50 proc. – mówił Żydok. Dodał, że w przedsiębiorstwie działają liczne systemy, w tym wentylacje i klimatyzacje, zużywające ogromne ilości energii. – Wydobywamy surowiec z głębokości 1300 m, gdzie skała ma temperaturę ponad 40 st. C. Człowiek nie jest w stanie pracować w takich warunkach bez wsparcia chłodzenia. Dlatego musimy być zabezpieczeni na wypadek blackoutu, a to wymaga możliwości zasilania z mocy własnych – wskazał.
KGHM to także główny dostawca ciepła do systemów komunalnych dla sąsiadujących z firmą miejscowości, m.in. Polkowic, Lubina oraz Głogowa. – Z procesów przemysłowych pozostaje nam nadmiar ciepła, który staramy się zagospodarować w efektywny sposób. Niestety nie zostaliśmy wpisani do systemu wsparcia kogeneracji. Na poziomie rządowym pojawiły się jednak deklaracje, że autoproducenci także będą objęci wsparciem, bo to jeden z głównych czynników rentowności takich instalacji – powiedział dyrektor w KGHM. Jak zaznaczył, w chwili obecnej wytwarzanie ciepła z OZE nie jest jeszcze możliwe, dlatego spółka chce stawiać na wysokowydajne i sprawdzone ciepło systemowe, dające korzyści ekonomiczne oraz zapewniające bezpieczeństwo.
Żydok podkreślił, że tania energia to przeszłość, która już nie wróci. – Cena uprawnień  do emisji ok. 2030 r. może sięgnąć 60 euro za tonę. Stąd nasz program fotowoltaiczny. Posiadamy kilkadziesiąt tysięcy hektarów gruntów poprzemysłowych, które nadają się do budowy tego typu farm – powiedział. Dodał, że spółka nie wyklucza również inwestycji w inne formy OZE, ale na razie fotowoltaika wygląda najbardziej obiecująco.
Mariusz Podgórski, kierownik ds. energii i klimatu Ikea Retail Polska, zgodził się, że mimo starań rządu ceny energii będą bardzo szybko rosnąć, co – jak powiedział – uniemożliwia skuteczne budżetowanie, zwłaszcza części produkcyjnej szwedzkiego producenta mebli. Przyznał jednak, że obecnie produkcja energii z wiatru w spółkach, w których Ikea ma udziały, jest większa niż jej zapotrzebowanie w Polsce. – Unia Europejska jest konsekwentna, a trend inwestycji w OZE będzie długotrwały, dlatego już od wielu lat dokonujemy takich inwestycji – wskazał Podgórski.
Problem coraz wyższych cen energii dostrzega również holding spożywczy Lewiatan. Członek zarządu ds. marketingu spółki Marcin Poniatowski zwrócił uwagę, że dodatkowym wyzwaniem dla Lewiatana jest jego rozproszona infrastruktura. – Mamy 3,2 tys. sklepów franczyzowych w całej Polsce. Próbujemy stosować różne rozwiązania, m.in. odzyski ciepła z urządzeń chłodniczych. Pilotażowo w 30 placówkach prowadzimy też testy z fotowoltaiką, ale nie wszędzie da się ją zainstalować – tłumaczył Poniatowski.
Paneliści zgodzili się, że w dobie coraz wyższych kosztów energii i słabej jakości sieci przesyłowych niezbędne będzie coraz efektywniejsze wykorzystanie energii zarówno poprzez zużywanie mniejszej jej ilości, jak i poprawę wydajności energetycznej.
Radosław Żydok zwrócił także uwagę na fakt, że przemysł potrzebuje jednak czegoś więcej niż tylko OZE i magazynów energii. – Liczę na szybki i skuteczny program energetyki atomowej – podsumował przedstawiciel KGHM.
(p. woz.)
Artykuł przygotowany przez redakcję we współpracy z KGHM Polska Miedź SA
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze