Pozostaną dla nas wzorem i inspiracją

fot. Wikipedia/d
fot. Wikipedia/d

​Obchody \ W sobotę wspominaliśmy niezłomnych kapłanów

19 października po raz pierwszy obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Duchownych Niezłomnych. W tym dniu przypada rocznica męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki. W sobotę minęło 35 lat od tego dramatycznego wydarzenia. Prezydent Andrzej Duda objął patronat nad obchodami.
Odnosząc się do rocznicy, przewodniczący episkopatu abp Stanisław Gądecki podkreślił, że duchowni niezłomni nie opuścili wiernych i potrzebujących wsparcia oraz pomocy. – W historii naszej Ojczyzny było wielu bohaterskich kapłanów, którzy nawet za cenę własnego życia bronili wiary i niepodległej Polski – powiedział abp Gądecki. – To oni dodawali sił rodakom, byli z nimi w najtrudniejszych chwilach, służyli im posługą duszpasterską i niejednokrotnie przelewali krew w obronie spraw, w które wierzyli – zaznaczył. Przypomniał także o martyrologii narodu polskiego i udziale w nim polskich duchownych. – Niech heroiczni kapłani, m.in. ks. Ignacy Skorupka, św. Maksymilian Maria Kolbe, księża, którzy wraz z polskimi oficerami zginęli w Katyniu, Charkowie czy Miednoje, bł. ks. Jerzy Popiełuszko, umacniają nas w wiernym podążaniu za prawdą i dobrem, które zawsze są silniejsze od zła – dodał przewodniczący episkopatu. Zaznaczył też, że to właśnie bohaterscy kapłani swoją postawą udowodnili, że miłość do Boga, bliźniego i Ojczyzny ma ogromną siłę, która potrafi trwać wiele lat po ich śmierci.
W sanktuarium św. Stanisława Kostki na stołecznym Żoliborzu odprawiona została uroczysta liturgia upamiętniająca 35. rocznicę śmierci kapelana Solidarności, którą sprawował metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. – Ksiądz Jerzy walczył z grzechem, ale nigdy z człowiekiem. Zawsze posługiwał się metodami godnymi ucznia Chrystusa. Świadkowie jego życia wspominają, że potrafił wyjść z ciepłą kawą do śledzących go esbeków marznących na mrozie przed jego mieszkaniem i powiedzieć: „To nie wasza wina, panowie, że tu stoicie” – wspominał postawę ks. Popiełuszki biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek. Mówił także, że im bliższy był dzień tragicznej śmierci – 19 października 1984 r. – tym częściej ks. Popiełuszko powtarzał: „Oni mnie zabiją”, ale dodawał: „Rola księdza jest taka, by głosić prawdę i za prawdę cierpieć. A jeżeli trzeba, to za prawdę oddać życie. Jestem gotowy na wszystko”.
Ksiądz Robert Skrzypczak podkreśla w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie”, że ustanowienie takiego święta będzie przypominać każdemu o kapłanach, którzy oddawali życie za Ewangelię i za prawdę. – Dzisiaj wyrosło pokolenie, które nie pamięta tamtych czasów. Nie pamięta, jak duże znaczenie miało odnajdywanie w głosie kapłanów słów prawdy, wolności i dzięki temu odczuwanie ulgi w świecie zanurzonym w kłamstwie. Dzisiaj widzimy, że mieliśmy wspaniałych kapłanów, którzy byli gotowi ponieść najwyższe konsekwencje za głoszenie Ewangelii. Wśród nich są ks. Popiełuszko, ks. Stefan Niedzielak czy ks. Sylwester Zych – mówi nam ks. Skrzypczak.
Ksiądz Jerzy Popiełuszko posługiwał w parafii św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Był duszpasterzem robotników Huty Warszawa, służby zdrowia i kapelanem podziemnej Solidarności. Odprawiał msze św. za ojczyznę, które gromadziły tłumy. 19 października 1984 r. ks. Popiełuszko wracał z Bydgoszczy, gdzie odprawił mszę dla ludzi pracy. W pobliżu wioski Górsk zatrzymali go funkcjonariusze MSW i brutalnie zamordowali. Ksiądz Popiełuszko został beatyfikowany 6 czerwca 2010 r. w Warszawie. Trwa jego proces kanonizacyjny.

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze