​Stracili stołki za melony i ziemniaki

numer 2473 - 04.11.2019Świat

TOKIO Dwaj prominentni japońscy ministrowie złożyli dymisję ze stanowisk. Powodem było to, że media dowiedziały się o prezentach wręczanych przez nich wyborcom m.in. w postaci delikatesów.

Pierwszym ministrem z gabinetu Shinzō Abego, który zrezygnował ze stanowiska, był Isshu Sugawara, minister handlu. Podjął ten krok, gdy wyszło na jaw, że podczas kampanii wyborczej w 2007 r. częstował swoich wyborców przekąskami z kraba i kantalupami – które w Japonii są uważane za towary luksusowe i relatywnie drogie. Miał również wręczyć jednemu z wyborców podczas pogrzebu tradycyjny datek pieniężny w wysokości ok. 700 zł.

Sześć dni później swoją rezygnację ogłosił minister sprawiedliwości Katsuyuki Kawai. Stało się tak po artykule, w którym dziennikarze ujawnili, że Kawai podczas tegorocznej kampanii wyborczej rozdawał swoim wyborcom ziemniaki, które dostał od innego polityka. Media odkryły również, że jego żona, która kandydowała do parlamentu, płaciła swoim pracownikom dwa razy większe dniówki niż dopuszczalne przez japońskie prawo.

Obydwa artykuły zostały opublikowane przez ten sam japoński tygodnik – „The Weekly Bunshun”



zawartość zablokowana

Autor: Wiktor Młynarz


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się