Socjalistyczny przywódca uciekł z kraju

​SUCRE \ Dymisja głowy państwa w Boliwii

numer 2480 - 12.11.2019Świat

Prezydent Boliwii Evo Morales zrezygnował z urzędu i opuścił na pokładzie samolotu stolicę kraju. Powodem były oskarżenia o sfałszowanie ostatnich wyborów.

Morales został prezydentem Boliwii w 2006 r., jako pierwszy przedstawiciel rdzennych Indian na tym stanowisku. Okres relatywnego wzrostu gospodarczego sprawił, że bez większych trudności udało się mu zdobyć potem dwie następne kadencje.

20 października br. w Boliwii miały miejsce wybory ogólne, podczas których obywatele głosowali również na prezydenta. Morales dostał w nich ponad 47 proc., pokonując centrowego kandydata Carlosa Mesę. Od początku pojawiły się jednak wątpliwości co do legalności tych wyborów. Brazylia, Argentyna, Kolumbia, USA i UE stwierdziły, że były sfałszowane, podobnie jak boliwijska opozycja. Raport Organizacji Państw Amerykańskich (OPA) także stwierdził, że doszło do manipulacji, co spowodowało wybuch protestów i zamieszek.

W niedzielę Morales ogłosił w transmitowanym w telewizji przemówieniu, że rezygnuje ze stanowiska. Stwierdził, że robi to „dla dobra kraju” i zasugerował, że padł ofiarą zamachu stanu. „Ciemne siły zniszczyły naszą demokrację” – stwierdził. Zwrócił się także do protestujących przeciwko jego rządom: „Proszę was, abyście przestali atakować naszych braci i siostry, przestali palić i atakować”



zawartość zablokowana

Autor: Wiktor Młynarz


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się