fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Brudna gra w Senacie

​POLITYKA \ Standardy demokracji według opozycji

numer 2482 - 14.11.2019Temat Dnia

Od pierwszego dnia nowej kadencji ciężar wojny politycznej przeniósł się do Senatu. Politycy PO złamali dobre obyczaje już na etapie wyboru marszałka. Tymczasem pierwsze, co planuje nowo wybrany marszałek Tomasz Grodzki, to wyjazd do USA.

Od wyborów parlamentarnych minął ponad miesiąc, i choć wiadomo było, że w Senacie PiS będzie miało dwóch przedstawicieli mniej niż wszystkie ugrupowania opozycyjne razem wzięte (plus senatorowie niezależni), spekulacje, kto zostanie marszałkiem izby wyższej, trwały do ostatnich minut przed wtorkowym głosowaniem. Na posiedzeniu inauguracyjnym chwilę po godz. 19 Barbara Borys-Damięcka poinformowała, że to Tomasz Grodzki z PO wygrał ze Stanisławem Karczewskim z PiS stosunkiem głosów 51 do 48. Senator Lidia Staroń wstrzymała się od głosu, gdyż – jak później podkreślała – „chciała pozostać niezależna”.

Jednak okazuje się, że jeden z przedstawicieli opozycji złamał powszechnie przyjęte zasady demokracji i o wynikach głosowania poinformował portal Onet.pl na kilkanaście minut przed ich oficjalnym ogłoszeniem.

– Jeden z senatorów PO, senator Artur Dunin sfotografował protokół i wysłał go do Onetu. Wysłał go przed ogłoszeniem, obraził wszystkich senatorów, postąpił niegodnie, bo my powinniśmy być pierwszymi, którzy usłyszą, jakie są wyniki – powiedział Stanisław Karczewski. Dodał również, że o tej sprawie chce porozmawiać z marszałkiem Tomaszem Grodzkim. – Nie może dochodzić do takich sytuacji, to niegodziwość. Bardzo nas to dotknęło. Sam jestem senatorem piątą kadencję, nigdy nie mieliśmy z czymś takim do czynienia i mam nadzieję, że w stosunku do pana senatora zostaną wyciągnięte konsekwencje. Zgłosimy tę sprawę również do komisji regulaminowej – podkreślił były marszałek izby wyższej parlamentu.

Ponadto Karczewski wyraził nadzieję, że Senat nie będzie „miejscem agresji, obstrukcji i podwyższonych emocji”. – Mam nadzieję, że będziemy tu prowadzili dialog. Bardzo liczę na to, ponieważ znam pana profesora Grodzkiego od czterech lat, nigdy nie było problemów w naszych relacjach, zawsze byłem otwarty na jego propozycje, pomysły, inicjatywy, więc myślę, że jako lekarze będziemy mogli się porozumiewać; jesteśmy chirurgami, a wierzę, że chirurg z chirurgiem będzie mógł się łatwo porozumieć – dodał polityk PiS.

Warto zaznaczyć, że we wtorek wybrani zostali również wicemarszałkowie Senatu. Zostali nimi: Bogdan Borusewicz (KO), Michał Kamiński (PSL), Stanisław Karczewski (PiS) i Gabriela Morawska-Stanecka (Lewica). Ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego domagało się dwóch przedstawicieli w prezydium izby wyższej, jednak opozycja się na to nie zgodziła, i tak PiS, mając 48 senatorów, ma jednego wicemarszałka – czyli dokładnie tyle samo, ile Lewica i PSL (które razem mają pięciu senatorów). KO z kolei ma dwóch przedstawicieli.

Jednak to niejedyna sprawa, która może szokować. Dyskusyjne są również priorytety wyznaczone w pierwszych dniach urzędowania przez nowego marszałka Senatu. Tomasz Grodzki zapowiedział, że do izby wyższej parlamentu powrócą flagi unijne oraz że zamierza wybrać się do Senatu amerykańskiego, aby osobiście podziękować senatorom USA, którzy w piśmie do ówczesnej szefowej rządu Beaty Szydło wyrazili zaniepokojenie sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego.

(PAP)



Autor: Jan Przemyłski