Białorusin zastąpi Ukraińca w naszych firmach?

​PRACA \ Napływ pracowników ze Wschodu do Polski nie zmaleje

numer 2485 - 18.11.2019Gospodarka

Czy po zaplanowanym na 1 stycznia 2020 r. otwarciu niemieckiego rynku pracy Ukraińcy i inni emigranci zarobkowi poszukają sobie posad poza naszym krajem? Resort pracy uspokaja. Bezrobocie na Wschodzie jest tak duże, a płace tak niskie, że napływ pracowników stamtąd nie zmaleje.

Potwierdzają to eksperci. Ich zdaniem rozwiązaniem dla polskich firm, które spotykają się z coraz większą konkurencją Niemiec ,a także Czech, które zwiększą limit wydawanych kart pracy dla Ukraińców, jest dywersyfikacja kierunków pozyskiwania pracowników i otwartość na inne narodowości.

– Aktualnie, poza Ukraińcami, najchętniej pozyskiwani są pracownicy z krajów Azji Wschodniej, takich jak Nepal, Indie, Bangladesz czy w mniejszym stopniu Filipiny, Wietnam i Indonezja. Równie ważnymi źródłami zasobów pracowniczych powoli stają się obszary byłych republik radzieckich, np. Białoruś, Mołdawia, Gruzja, Azerbejdżan oraz Armenia – twierdzi Mariusz Hoszowski, prezes firmy Smart Work.

Jego zdaniem, oprócz państw wchodzących w skład partnerstwa wschodniego, do nowych kierunków imigracji zarobkowej należą także kraje z Azji Środkowej, czyli Turkmenistan, Uzbekistan lub Kazachstan



zawartość zablokowana

Autor: Mariusz Andrzej Urbanke


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się