reklama


fot. USA TODAY USPW

Wielkie emocje w Sao Paolo

​FORMUŁA 1 \ Robert Kubica na 16. miejscu w przedostatniej eliminacji Grand Prix

numer 2486 - 19.11.2019Sport

Wygrana Maksa Verstappena z Red Bulla, niespodziewane drugie miejsce dla Francuza Pierre’a Gasly’ego z Toro Rosso i karne sekundy dla Lewisa Hamiltona. To najważniejsze wydarzenia dwudziestej eliminacji mistrzostw świata. Robert Kubica dojechał do mety na szesnastym miejscu. 

Tradycyjnie już kierowca Orlen Teamu zaliczył świetny start, wyprzedzając kolegę z teamu George’a Russela. Później było już tylko gorzej, bo Kubica dysponuje zdecydowanie najgorszym bolidem z całej stawki. – Powiedziałbym, że to żadna nowość. Pierwsze zakręty dobrze mi wychodzą. Dziś było jednak wietrznie i z tą kombinacją aerodynamiczną było to samo, co w Japonii. Auto było ciężkie w prowadzeniu, a twarde opony nie pracowały – przyznał Kubica na antenie Eleven Sports po zakończeniu wyścigu. – Jest mi ciężko na sercu. Tam, gdzie mogę coś wykombinować, to kombinuję. To dziwne, że na starcie mogę walczyć z kierowcami, którzy potem jadą 2 sekundy szybciej ode mnie – dodał krakowski kierowca.

Brytyjski team nie zdołał  przygotować Polakowi bolidu do rywalizacji na równym poziomie z pozostałymi zawodnikami oraz wpakował go w niezłe kłopoty. Po zakończeniu GP Brazylii Kubica otrzymał dwa punkty karne. Powód? Polak zajechał drogę wyjeżdżającemu z boksu ze swojego pit-stopu Verstappenowi. Wina ewidentnie leży po stronie brytyjskiego zespołu, bo to przedstawiciel Williamsa wydaje polecenie, kiedy kierowca ma opuścić pit-stop.

Kubica jeszcze w trakcie wyścigu otrzymał pięć karnych sekund, a na mecie sędziowie dorzucili mu dwa punkty karne. Co to oznacza? Zasada jest nieco podobna do tej, którą stosuje drogówka wobec kierowców. Jeśli Kubica otrzyma jeszcze dziesięć punktów karnych podczas kolejnego roku, zostanie wykluczony z kolejnej eliminacji Formuły 1. Co warte podkreślenia, to pierwsza tego typu kara dla Polaka w historii jego startów. Napomnienie nie wpływa na klasyfikację generalną, w której Kubica ma jeden punkt za dziesiąte miejsce w Grand Prix Niemiec. – Kara była prawidłowa. Skoro zostałem wypuszczony pod koła innego bolidu. Wielka szkoda, bo wiem, jak to jest, gdy walczysz na czele, i takie rzeczy nie powinny się dziać, szczególnie że walczymy tylko z sobą. Wiem, że wciąż jest to wyścig, ale mogę tylko przeprosić. Nie mogłem nic zrobić. Nie miałem pojęcia, że on nadjeżdża – skomentował Kubica w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

Wydarzenie miało miejsce na 22. okrążeniu. W tym czasie większość kierowców zjechała do boksów zmienić opony



zawartość zablokowana

Autor: Krzysztof Oliwa


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama








#DziękujeMyZaOdwagę
reklama