Kenia, czyli „This is Africa”

REPORTAŻ \ W drodze do afrykańskiej siedziby ONZ – kontrasty i realia Nairobi

Dotarłem do kraju, w którym na 47,5 mln mieszkańców aż 1,6 mln ma wirus HIV. Niemal co dwudziesty Kenijczyk między 15. a 49. rokiem życia jest nosicielem. W 2018 r. umarło z tego powodu 25 tys. obywateli tego wschodnioafrykańskiego państwa. Jednak co gorsza, w tym samym czasie kolejne 46 tys. zaraziło się wirusem. Niektórzy się pocieszają, że liczba zgonów spada: w 2010 r. było ich aż 56 tys., po ośmiu latach już przeszło 30 tys. mniej. W tym samym czasie nastąpił spadek nowych zachorowań o 20 tys. – z pułapu 66 tys. rocznie przed dziewięcioma laty. Tyle że to śmiercionośne żniwo jest wciąż gigantyczne… Barwy Afryki Po przylocie z etiopskiej Addis Abeby w tłumie pasażerów czekam na lotnisku w Nairobi na otwarcie drzwi. Tłum gęstnieje. Cudzoziemcy i miejscowi. Nagle okazuje się, że 
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl