Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Gruzini nie ustają w protestach

Dodano: 27/11/2019 - numer 2493 - 27.11.2019

TBILISI \ Sytuacja w stolicy Gruzji robi się coraz poważniejsza. Podczas ostatnich demonstracji policja musiała użyć armatek wodnych, by rozproszyć protestujących przed parlamentem. Nic nie zapowiada, by manifestacje w najbliższych dniach osłabły.
W ostatnich dniach protestowało ok. 20 tys. osób, które żądały ustąpienia rządu, reformy systemu wyborczego i przeprowadzenia wcześniejszych wyborów parlamentarnych. Manifestanci zablokowali wejście do parlamentu. Zostali po tym szybko rozproszeni przez policję, która użyła armatek wodnych. Funkcjonariusze zatrzymali 37 protestujących. Według lokalnych mediów kilka osób odniosło obrażenia.
Protesty w Gruzji zaczęły się przed dwoma tygodniami i są wyrazem sprzeciwu wobec odrzucenia przez rząd projektu ustawy o zniesieniu mieszanej ordynacji wyborczej i wprowadzeniu zasady proporcjonalności w następnych wyborach, które odbędą się w październiku przyszłego roku. Reforma ma wejść w życie dopiero w 2024 r. Rządząca w kraju partia Gruzińskie Marzenie przekonuje, że nie ma 113 głosów potrzebnych do wprowadzenia poprawek do Konstytucji. Wcześniej władze obiecały społeczeństwu dokonanie szybszych zmian.
W opinii opozycji system wyborczy wymaga reform, gdyż obecnie obowiązujący faworyzuje partię rządzącą. Po tym, jak przed trzema laty w wyborach zdobyła ona 48,7 proc. głosów, w konsekwencji otrzymała aż 77 proc. mandatów w parlamencie. Unia Europejska i Stany Zjednoczone wezwały gruziński rząd, partie polityczne i społeczeństwo do dialogu w tej sprawie. Na razie jednak nic nie zapowiada, że konflikt uda się rozwiązać. Demonstranci zapowiedzieli bowiem, że będą próbowali uniemożliwić Gruzińskiemu Marzeniu przeprowadzenie posiedzenia parlamentu.
Opozycja parlamentarna wciąż żąda dymisji uznawanego za prorosyjskiego premiera Giorgi Gacharii i rozpisania przedterminowych wyborów. Oskarżają również lidera rządzącej partii, oligarchę Bidzinę Iwaniszwilego o kierowanie nią zza kulis. Aby osłabić protesty, wokół budynku parlamentu w Tbilisi ponownie koncentrują się siły porządkowe, a funkcjonariusze i siły specjalne zamknęli przylegające ulice. Jak donoszą gruzińskie media i zachodnie agencje, w poprzek jezdni ustawione zostały autobusy, a na dziedzińcu budynku dyżurują uzbrojeni żołnierze oddziałów specjalnych i straż parlamentarna.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze