Unijna gra w politykę klimatyczną

​UE \ Kto zapłaci za transformację energetyczną?

numer 2497 - 02.12.2019Publicystyka

W cieniu decydującego głosowania nad powołaniem nowej Komisji Europejskiej przez Parlament Europejski na sesji w Strasburgu odbywały się inne ważne debaty i zapadły pewne decyzje. Omawiano m.in. stanowisko na konferencję ONZ ws. zmian klimatu 2–13 grudnia (COP25 w Madrycie).

Formalnie związane to było z tzw. pytaniami ustnymi zadanymi w związku z tym przez siedmioro posłów z komisji ochrony środowiska naturalnego, zdrowa publicznego i bezpieczeństwa żywności – w tym przez europoseł PiS Jadwigę Wiśniewską.

Europa: najambitniejsza polityka klimatyczna i milczenie Rosji

Szczyt klimatyczny to autorski projekt sekretarza generalnego ONZ, byłego socjalistycznego premiera Portugalii Antónia Guterresa. W Hiszpanii w grudniu okaże się zapewne po raz kolejny, że to Europa, w tym Unia Europejska, ma najambitniejszą politykę klimatyczną, co kontrastuje z deklaracjami w tym zakresie władz USA, Rosji i Chin. Przypomnę, że to nasz kraj w grudniu 2018 r. w Katowicach zorganizował konferencję COP24, co pokazało, że Polska jest aktywnym graczem, gdy chodzi o politykę klimatyczną, i obaliło pokutujące mity, że rząd PiS blokuje zmiany w tym obszarze. Przed nami prezydencja Chile w COP. Polska będzie nadal aktywnie brała udział w globalnych negocjacjach w trosce o własne interesy.

Oczywiście pamiętamy, że dla nas głównym odniesieniem jest Unia Europejska. Tutaj mamy do czynienia ze swoistym wyścigiem między instytucjami unijnymi. Oto bowiem szczyt Rady Europejskiej w grudniu tego roku ma podjąć w tym zakresie istotne decyzje. A tymczasem niezależnie od niego nowa Komisja Europejska ma przedstawić – zgodnie z zapowiedzią przewodniczącej Ursuli von der Leyen – po 100 dniach swojego funkcjonowania założenia nowej polityki klimatycznej łącznie z doktryną neutralności klimatycznej. W praktyce ma to więc nastąpić na posiedzeniu PE w Strasburgu 9–12 marca lub posiedzeniu PE w Brukseli 30–31 marca.

Te różnice między Radą a Komisją wpisują się w pewną tendencję, coraz bardziej dostrzegalną w Unii, dotyczącą sporów między instytucjami UE. Tak było w przypadku powiązania unijnego budżetu z oceną stanu praworządności w krajach członkowskich Unii (kompletnie skrajne stanowiska w 2018 r. Komisji Europejskiej z jednej strony, a Europejskiego Trybunału Obrachunkowego z drugiej) oraz w kwestii uchodźców (wyraźny konflikt między stanowiskiem Rady i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w 2019 r.).

Kto zapłaci za transformację? Ucieczka bogatych

Polska chce transformacji energetycznej, a jednocześnie nie jest w stanie jej przeprowadzić bez znaczącej, realnej pomocy ze strony Unii. Kompromis w kwestii celów polityki klimatycznej z polskiego punktu widzenia musi się opierać na czterech głównych fundamentach: 1. konieczność zachowania konkurencyjności gospodarki europejskiej (w tym polskiej); 2. sprawiedliwość społeczna transformacji – nie kosztem biedniejszych krajów i biedniejszych grup społecznych; 3. respektowanie uwarunkowań krajów członkowskich UE; 4. prawo państw Unii do uszanowania miksu energetycznego.

Te fundamenty zostały zaakceptowane przez szczyt Rady Europejskiej w czerwcu 2019 r



zawartość zablokowana

Autor: Ryszard Czarnecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się