Ryszard Czarnecki

Dodano: 25/08/2012 - Numer 293 - 25.08.2012

Gilowska, Rokita, Olechowski, Piskorski – co łączy tych ludzi? Kiedyś byli pozytywnymi bohaterami mediów, podkreślano ich zasługi. I nagle, z dnia na dzień, stali się czarnymi charakterami, o których mówi się źle lub z ironią. Co się stało? Najpierw byli liderami PO, a potem albo oni mieli dość Tuska i jego brudnej gry, albo ich Tusk miał dość, bo obawiał się, że mogą mu zagrozić. Wyrzucono ich więc albo sami odchodzili. Świadkiem tego była cała Polska. W tym aktyw PO. Jej działacze wiedzieli, co ich partia i służące jej media robili z niepokornymi. I zapamiętali tę lekcję. Tak jak śląska PO zapamiętała, jak potraktowano samorządowców, którzy ośmielili się mieć inne zdanie niż „centrala”. Zdecydowanej większości z nich nie ma już w polityce. Dlatego teraz, przy kolejnej aferze z PO w roli
     

67%
pozostało do przeczytania: 33%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze