​Macron bardzo się myli

Stwierdzenie prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który niedawno w wywiadzie dla „The Economist” powiedział, że NATO jest w stanie „śmierci mózgowej” i należy m.in. poprawić relacje z Rosją, wywołało na Wschodzie i Zachodzie wielkie zamieszanie, ale nie takie, jakiego chciał prezydent Piątej Republiki. Macron pewnie chciał pokazać, że jest wielkim graczem, głową mocarstwa atomowego, politykiem, który patrzy i widzi szerzej, dalej. Tymczasem został de facto sprowadzony do parteru i przez część francuskich mediów, i przez kanclerz Niemiec, i szefa NATO. A na końcu przez prezydenta USA Donalda Trumpa, który określił słowa Macrona jako paskudne („nasty statement”). Trump nie mógł nie skorzystać z okazji, by zaprezentować się na tle
62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl