Polski armator może wozić LNG z Ameryki

fot. mat. pras./d
fot. mat. pras./d

​WYWIAD \ Z BARTŁOMIEJEM KORZENIEWSKIM, dyrektorem zarządzającym PGNIG Supply & Trading, rozmawia PAWEŁ WOŹNIAK

Najważniejszym warunkiem, który stawiamy armatorom zainteresowanym przewożeniem dla nas LNG, jest konkurencyjność cenowa oferty, bo koszt ten wpłynie na cenę dla polskich konsumentów. Istotnym kryterium jest również tzw. polish content, czyli to, jaki procent tych pieniędzy, które wydamy na transport, zostanie w kraju – mówi dyr. Korzeniewski w rozmowie z „Codzienną”. PGNiG przez pięć lat będzie wyłącznym użytkownikiem nabrzeżnej stacji odbioru i przeładunku LNG małej skali w Kłajpedzie na Litwie. Czy to kolejny etap w zagranicznej ekspansji Grupy? Dla nas jest to istotny krok w budowaniu pozycji na rynku w Europie Środkowo-Wschodniej i basenie Morza Bałtyckiego. Zdobyte doświadczenia pozwolą na płynne rozpoczęcie operacji i transakcji bunkrowania w terminalu w Świnoujściu po jego
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze