fot. mat. pras./d

Polski armator może wozić LNG z Ameryki

​WYWIAD \ Z BARTŁOMIEJEM KORZENIEWSKIM, dyrektorem zarządzającym PGNIG Supply & Trading, rozmawia PAWEŁ WOŹNIAK

numer 2502 - 07.12.2019Wywiad

Najważniejszym warunkiem, który stawiamy armatorom zainteresowanym przewożeniem dla nas LNG, jest konkurencyjność cenowa oferty, bo koszt ten wpłynie na cenę dla polskich konsumentów. Istotnym kryterium jest również tzw. polish content, czyli to, jaki procent tych pieniędzy, które wydamy na transport, zostanie w kraju – mówi dyr. Korzeniewski w rozmowie z „Codzienną”.

PGNiG przez pięć lat będzie wyłącznym użytkownikiem nabrzeżnej stacji odbioru i przeładunku LNG małej skali w Kłajpedzie na Litwie. Czy to kolejny etap w zagranicznej ekspansji Grupy?

Dla nas jest to istotny krok w budowaniu pozycji na rynku w Europie Środkowo-Wschodniej i basenie Morza Bałtyckiego. Zdobyte doświadczenia pozwolą na płynne rozpoczęcie operacji i transakcji bunkrowania w terminalu w Świnoujściu po jego rozbudowie i uruchomieniu nabrzeża umożliwiającego świadczenie tej usługi. Poprawi to też zasięg penetracji rynku LNG przez naszą firmę, niemożliwy do osiągnięcia z terenu Polski.

Najważniejszym kierunkiem importu dla spółki, jeśli chodzi o LNG, jest teraz Zachód?

Otwarte na początku 2017 r. biuro w Londynie jest dla Grupy PGNiG międzynarodowym, a nie tylko zachodnim centrum kompetencji oraz głównym ośrodkiem handlowym w zakresie krótko- i średnioterminowych kontraktów w obszarze LNG.

Jak będą wyglądały dostawy surowca z USA?

W ramach amerykańskich umów (oprócz kontraktu z Cheniere) zakupy LNG dokonywane będą na zasadzie free on board (FOB). Oznacza to, że my odpowiadamy za transport. Ładunki będziemy odbierali od producentów w Zatoce Meksykańskiej. Za całość logistyki będzie odpowiadało biuro w Londynie, które rozpoczęło postępowanie na wyczarterowanie statków.

Czy czarter metanowców jest opłacalny?

O wiele bardziej opłacalny od zakupu tego typu jednostek. To trochę jak z długoterminowym wynajmem samochodów – obecnie staje się on bardziej atrakcyjny niż zakup auta. Wynajmujemy samochód przez trzy lata, po czym wybieramy nowy i nie mamy problemu z pozbyciem się starego



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się