Polski bizon

#PodejrzaneZnatury

numer 2502 - 07.12.2019

Po wnikliwej selekcji do reprodukcji wybrano tylko 12 zwierząt i to one są przodkami wszystkich żyjących obecnie w Polsce żubrów! Rekonstrukcja gatunku z tak małej liczby zwierząt wydaje się prawie niemożliwa, jednak żubr jest tutaj przykładem prawdziwego sukcesu.

 W ostatnich dniach wielu Polaków mocno poruszyła informacja, że w lesie w okolicy Słupska został znaleziony martwy żubr. Cała sprawa była tym bardziej niezwykła, że znalezione zwierzę zostało po upolowaniu pozbawione głowy, pozostałą część ciała porzucono jednak w stanie nienaruszonym.

Jak przypuszczają pracownicy nadleśnictwa, żubr padł niechybnie ofiarą kłusowników, którzy upolowali go w celu pozyskania trofeum, czyli charakterystycznego rogatego łba. Można przypuszczać, że był to jedyny cel pozbawienia życia tego zwierzęcia, ponieważ kłusownicy nie wykazali zainteresowania resztą ciała, które z pewnością znalazłoby kupców gustujących w niecodziennej dziczyźnie. Dziczyźnie, która w dawnych czasach często gościła na stołach królewskich i rycerskich, co doprowadziło niestety do poważnego przetrzebienia pogłowia tego gatunku w całej Europie.

Niegdyś żubr (Bison bonatus) występował powszechnie w rozległych lasach pokrywających cały kontynent, jednak ze względu na swoje rozmiary, posturę i budzące respekt rogi stanowił wysoko ceniony łup myśliwski. Jak można się domyślić, takie zainteresowanie tym gatunkiem skończyło się dla niego tragicznie. Na terenie całej Europy jego populacja zaczęła się zmniejszać i wreszcie żubry wyginęły ostatecznie prawie we wszystkich krajach. Niemałe znaczenie miało także to, że w wiekach średnich i renesansie nastąpił intensywny rozwój rolnictwa i wycinka lasów, przez co zwierzęta te gwałtownie traciły naturalne siedliska. Już

w XVI stuleciu polski król Zygmunt II August zezwalał na polowania na żubry tylko imiennie konkretnemu myśliwemu i do tego upolowanie konkretnej liczby sztuk, a kłusownikom groziły surowe kary. Niestety wszelkie kroki podjęte w celu ochrony tego zwierzęcia nie na wiele się zdały i pod koniec XVIII w. żubry występowały już tylko na Kaukazie i w Puszczy Białowieskiej. Za prawdziwy żart historii można uznać to, że do poprawy sytuacji tych zwierząt przyczynił się w XIX w. car Aleksander I Romanow, władca rosyjski i części ziem polskich znajdujących się na terenie zaboru rosyjskiego. Także Puszcza Białowieska należała wtedy do imperium rosyjskiego i car Aleksander postanowił objąć żubry ochroną, dzięki czemu populacja stale się zwiększała i w roku 1857 w puszczy żyło już 1900 osobników. Niestety I wojna światowa odcisnęła tragiczne piętno na tym gatunku, ponieważ wycofujące się wojska niemieckie, partyzanci rosyjscy i kłusownicy wybili prawie wszystkie wolno żyjące osobniki. Ostatni żubr nizinny został zabity w kwietniu 1919 r. lub, według innych źródeł, 9 lutego 1921 r. przez Bartłomieja Szpakowicza z Białowieży



zawartość zablokowana

Autor: Natalia Osten-Sacken


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się