Piwo z Lisem

Dodano: 27/08/2012 - Numer 294 - 27.08.2012

Dziw nad dziwy. Tomasz Lis komplementuje Tomasza Terlikowskiego, redaktor „Frondy” zaś stwierdza, że z chęcią poszedłby z redaktorem „Newsweeka” na piwo. Przyznam, że ta ostatnia propozycja mnie zaskoczyła. Bo kolejne wolty pluszaka premiera nie bardzo. Lis, jego tygodnik, jego analizy i „poglądy” nie mają autonomicznego istnienia. Raz przytuli, raz opluje, wszystko uzależnione od doraźnych potrzeb możnych, którzy pociągają za sznurki. Potrafię szanować gracza wyznającego odmienne idee i im wiernego. Rozumiem, że spotkanie z kimś takim może pobudzać intelektualnie. Ale nie z reprezentantem amorficznej plazmy światopoglądowej, który łyka dowolne pojęcia aktualnie opłacalne dla własnej egzystencji i reprodukcji swojej władzy. Lis jest jak PO – nie jest bytem o ustalonym kształcie, tylko
     

65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze