fot. mat. pras./d

Kultura samoobsługowa

​FILM \ Ostatni wiedźmin? Nie sądzę

numer 2509 - 16.12.2019Kultura

Fani „Wiedźmina”, książkowej sagi Andrzeja Sapkowskiego oraz komputerowej gry fabularnej o tym samym tytule, sfinansowali powstanie fanfilmu osadzonego w wiedźminowym uniwersum, fabuły zatytułowanej „Pół wieku poezji później”. Grają w nim m.in. Zbigniew Zamachowski i Andrzej Strzelecki. Polacy w wyścigu o widza wyprzedzili największą platformę streamingową na świecie.

Nasi konkurują z Netflixem? Oczywiście to żart. Netflix wyłożył na nakręcenie jednego odcinka serialu o Geralcie z Rivii 6 mln dol. Sfinansowany przez fanów „Wiedźmina” film kosztował 2000 razy mniej. Czy będzie 2000 razy słabszy? Nie sądzę.

„Pół wieku poezji później” to całkiem przyzwoita fabuła. Jej akcja rozgrywa się kilkadziesiąt lat po pogromie rivijskim, opisanym w ostatniej części sagi Andrzeja Sapkowskiego. Film okazał się wielkim sukcesem, zadebiutował w sieci dziewięć dni temu i w tym czasie produkcję zobaczyło ponad 987 tys. widzów z całego świata. Obyło się bez promocji!

Do reżyserii zabrał się Jakub Nurzyński. Wynajęty skansen, postarzały Jaskier Zamachowski, Andrzej Strzelecki w odrobinę przeszarżowanej, ale niezłej postaci – to tło



zawartość zablokowana

Autor: Olga Okoniewska


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się