​Boże Narodzenie z poprzedniej epoki

numer 2512 - 19.12.2019

Ruchoma szopka w kościele NMP na Piasku we Wrocławiu niegdyś była jedną z największych atrakcji w regionie. Dzisiaj odwiedza ją niewiele osób, choć wkrótce może przeżywać drugą młodość.

To miejsce zna dobrze wielu wrocławian i nie tylko. Niegdyś w latach 80. i 90. czy na przełomie XX i XXI w. ustawiały się tam długie kolejki rodzin z dziećmi. Ruchoma szopka przyciągała tłumy, bo wyprzedzała swoje czasy. Wprawione w ruch przez silniczki figury z bajek oraz zabawki ustawione między ozdobionymi choinkami oraz mnogość iluminacji świetlnych robiły wrażenie nie tylko na najmłodszych, lecz także na dorosłych. Pierwsza szopka powstała w 1967 r. w kaplicy św. Sebastiana w gotyckim kościele na Piasku z inicjatywy ks. Kazimierza Błaszczyka, który właśnie wtedy został duszpasterzem osób niesłyszących. Kapłan postanowił, że stworzy na Boże Narodzenie coś, co będzie sprawiać przyjemność osobom głuchoniemym, które niestety nie mogły przeżywać tego pięknego okresu choćby z perspektywy muzycznej. Nie śpiewały ani nie słyszały kolęd czy pastorałek, ale szopką były zachwycone.

Ksiądz zaczął od maleńkiej konstrukcji, w której kilka figurek napędzał jeden silniczek. Nie było rusztowań ani podestów, wszystko ustawiał na starych stołach przyniesionych z domu duszpasterskiego przy Katedralnej 4. Co roku jednak starał się powiększać szopkę przez dodawanie nowych elementów i wkrótce stworzył atrakcję sporego kalibru. Nawet w dzisiejszej wersji możemy znaleźć figurki z okresu jej powstawania. Wiele dzieci ofiarowywało tam swoje zabawki, które dołączały do kolekcji. Dzięki temu co roku szopka wyglądała inaczej. Obecnie ma ona ok. 2 tys. elementów, ale nie wszystkie są w użyciu.

Bożonarodzeniowa atrakcja przetrwała trudny okres stanu wojennego, w czasie którego na miejscu stajenki ks. Kazimierz umieścił dużego orła w koronie, a w środku świętą rodzinę. Siostra Małgorzata Szewczyk pamięta te czasy, bo pracuje w kościele na Piasku już 45 lat. Widziała, jak zmieniało się to miejsce, a wraz z nim świat. – Był taki czas, że kolejka chętnych do zwiedzania wychodziła poza kościół



zawartość zablokowana

Autor: Nikodem Prokocimski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się