Międzymorze albo d...a!

​FELIETON \ Pod wpływem Władimira Bukowskiego i marszałka Piłsudskiego myśli gorzkich kilka o Polsce i Unii Europejskiej

W kontekście histerii rozbudzonej przez partię antypolską (wedle definicji księcia Adama Czartoryskiego) wokół rzekomego ograniczania niezawisłości sędziów przez złożony w Sejmie projekt posłów PiS warto się zastanowić nad kwestią tylko na pozór niezwiązaną z tym bezpośrednio, a mianowicie: czy polskie prawodawstwo stoi ponad unijnym, czy też wręcz przeciwnie – jest mu podporządkowane? Jest to bowiem kwestia kluczowa, co widać po czteroletnim już „grillowaniu” Polski po pierwszej próbie reformy, która w rezultacie przeprowadzona została połowicznie i nie dała spodziewanych efektów. Rządząca Zjednoczona Prawica wykonała wtedy wiele zabiegów, by nie pójść na otwartą wojnę z kręgami decyzyjnymi UE, roszczącymi sobie pretensje do wtrącania się w wewnętrzne sprawy Polski. I co? Ano, kolejne
     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze