Nie zmieniać scenografii!

​AZErBEJDŻAN \ LAHIC

numer 2513 - 20.12.2019Podróże

Takich mieścin dziś już w Europie nie ma. Trzeba ich szukać gdzieś dalej. Zwykle tam, gdzie nadal pamiętają, jaką dumną epoką było średniowiecze. I nie mają nic przeciwko, aby nadal żyć wedle zasad z tamtego czasu. A przynajmniej w pejzażu pamiętającym tamte lata.Ubrany w czarne kalosze chłopak ciągnie konia. Zwierzakowi nie jest na pewno łatwo. Objuczony na całej szerokości tułowia kawałkami drewna musi w tej chwili dźwigać bez mała ponad sto kilo. Sapie, dyszy, ale wiernie idzie za panem. Za kilka chwil wyjdą z wioski i pójdą dalej w góry. My tam też zaraz pójdziemy. Najpierw jednak chcemy przyjrzeć się tej mieścinie.

Jeśli jakiś reżyser planujący nagranie filmu mówiącego o złotych dziejach średniowiecza szukałby pleneru, można by go śmiało skierować właśnie tutaj. Do Lahic. Znajdzie tu gotową scenerię.

Na większość uliczek nie wjedzie żadne auto, bo są za wąskie. W dodatku śliskie kocie łby pamiętające setki lat mogłyby stanowić dla kół przeszkodę nie do pokonania. Zamiast czterokołowych pojazdów mieszkańcy Lahic nadal więc poruszają się na koniach, w furmankach, rowerami bądź na piechotę. Nie muszą się nigdzie spieszyć.

Ich klienci na pewno poczekają. Wiedzą, że warto. Większość z mieszkających w Lahic ludzi trudni się rzemiosłem. Najbardziej szlachetnym i trudnym zarazem. To kowale, ludzie wyrabiający miedź, odlewający naczynia, garnki, podkowy dla koni. A także miedziane ozdoby, filuterne świecidełka, lampki, dzwonki, kielichy. W jednym z warsztatów widać podwieszane na ścianie drewniane koła od wozu. Jeszcze gdzie indziej archaiczne żeliwne żelazka, które stoją jedno obok drugiego. Ustawione w ten sposób przypominają brązowe sztabki złota.

Złota tu jednak nie ma. Jeśli już, to miedź pomalowana na żółtopodobny kolor. Wspomniany reżyser nie miałby tu nic do poprawiania



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się