Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

„Osobiście wręczyłem 400 zł panu Grodzkiemu”

Dodano: 03/01/2020 - numer 2522 - 03.01.2020
fot. Pixabay/d
fot. Pixabay/d
Wszedłem do gabinetu, dałem panu Grodzkiemu pieniądze, on je schował do szuflady. To było wszystko – mówi pan Romuald, który na oddziale torakochirurgii kierowanym przez ordynatora Tomasza Grodzkiego miał wykonywany zabieg. To kolejna osoba, która przerywa milczenie w sprawie korupcji w szpitalu Szczecin-Zdunowo. Pan Romuald trafił na oddział ordynatora Tomasza Grodzkiego w 1999 r. Miał stwierdzoną odmę płucną i czekał go zabieg. – Gdy przyszedłem do szpitala, pacjenci powiedzieli mi, że muszę przyszykować 1500 zł. Nie wiedziałem po co i dla kogo. Powiedzieli mi: „musisz zapłacić lekarzowi”. Dodali, że przyjdzie pan doktor, mówili na niego „naganiacz”. I rzeczywiście tak było. Przyszedł, powiedział, że muszę zapłacić 500 zł. W związku z tym, że miałem odmę i nie było żadnych operacji, to 
     

28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze