Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Australijscy strażacy walczą z czasem

Dodano: 03/01/2020 - numer 2522 - 03.01.2020
CANBERRA \ Żołnierze i strażacy walczą z setką pożarów, które doszczętnie zniszczyły tysiące gospodarstw i odebrały życie 17 osobom. Meteorolodzy zapowiadają, że w sobotę temperatury wzrosną do 42 st. C, co przy gwałtownym wietrze będzie skutkowało zaostrzeniem klęski żywiołowej.
Kiedy świat świętował pierwszy dzień nowego roku, australijscy żołnierze rozpoczęli akcję ewakuacyjną mieszkańców stanów Nowej Południowej Walii oraz Wiktorii, gdzie od kilku dni nieprzerwanie rozprzestrzenia się ogień. – Dziś odnotowaliśmy kolejne trzy ofiary śmiertelne – poinformował w środę podkomisarz policji w Nowej Południowej Walii Gary Worboys. Liczba osób, która poniosła śmierć wskutek pożarów, wzrosła zatem do 17, kilka kolejnych osób uznaje się za zaginione.
Ponad 2,5 tys. strażaków uczestniczy w gaszeniu przeszło stu pożarów na południowym zachodzie kontynentu. Zniszczeniu uległy tysiące domów, a w samej Nowej Południowej Walii 50 tys. gospodarstw nie ma dostępu do prądu. Podobnie sytuacja wygląda w sąsiadującym stanie Wiktoria, gdzie lokalne władze zorganizowały pomoc wojskową. Żołnierze przedzierają się przez ogień, aby dotrzeć do miast otoczonych przez pożary i zaopatrzyć Australijczyków w jedzenie, wodę oraz paliwo. Widząc zbliżający się ogień, tysiące mieszkańców udały się w stronę wybrzeża i schroniły na plażach, dlatego władze rozpoczęły też akcję ewakuacyjną drogą morską.
Pożary lasów trwają w Australii już od września ub.r. Susza oraz silne wiatry spowodowały gwałtowne rozprzestrzenianie się śmiercionośnego żywiołu. Szacuje się, że klęska żywiołowa dotknęła ponad 4 mln hektarów terenu. Dym z pożarów spowodował znaczne pogorszenie się jakości powietrza w dużej części kraju, dlatego rząd odradza mieszkańcom terenów nieobjętych pożarami długotrwałe przebywanie poza domem. Meteorolodzy przewidują, że w sobotę temperatura wzrośnie do 42 st. C, co ma skutkować kolejnymi pożarami.
Tragiczne wydarzenia sprawiły, że lokalne władze wielu miejscowości odwołały pokaz fajerwerków z okazji Nowego Roku. Australijczycy apelowali o odwołanie słynnego pokazu sztucznych ognii w Sydney, jednak wbrew protestom wydarzenie przebiegło zgodnie z harmonogramem. Szacuje się, że mimo rozległych pożarów w Nowej Południowej Walii ponad 1 mln osób uczestniczyło w noworocznych uroczystościach w największym mieście Australii.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze