​Nikt nie chce wojny

numer 2526 - 09.01.2020Opinie

Uderzenie w taką postać, jak gen. Sulejmani wymagało reakcji Iranu dla zachowania twarzy. Jednak jako że kraj ten nie może liczyć na poparcie wojskowe żadnego z mocarstw w konfrontacji z USA – ani Rosji, ani Chin – a sam nie ma potencjału do wchodzenia w otwarty konflikt zbrojny, reakcja ta musi być poniżej progu wojny. Na poziomie demonstracji zbrojnej, którą można pokazać własnej opinii publicznej, jednocześnie nie prowokując reakcji amerykańskiej, która została skonkretyzowana w formie groźby uderzenia w 52 cele na terytorium Iranu



zawartość zablokowana

Autor: Przemysław Żurawski vel Grajewski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się