Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Stworzenie

Dodano: 11/01/2020 - numer 2528 - 11.01.2020
P an Jan szedł ulicami starego miasta. Lubił wieczorne spacery, szczególnie przed świętami. Wtedy źle mu się siedziało w domu, bo było w nim pusto. Już dawno nikt do niego nie przychodził ani nawet nie dzwonił. Rodzina była bardzo daleko, tak daleko, że jej wcale nie pamiętał. Wychodził więc przed snem na dwór i szedł przed siebie, oglądając stare domy czy patrząc na rozświetlone witryny restauracji, gdzie podglądał ludzi. Zwracał na niego uwagę tylko księżyc, bo dokądkolwiek poszedł, tam mu świecił. Ale czasem i księżyc się męczył i chował za chmurą, a bywały dni w miesiącu, że w ogóle się nie pokazywał. Jednego pan Jan był pewny – że księżyc do niego wróci. I zawsze wracał. Wtedy myślał, że gdyby mógł, zacząłby swoje życie jeszcze raz.
     

18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze