reklama


Opozycja nie zahamuje naszego rozwoju

numer 2545 - 31.01.2020

Rozmowa JANUSZA WOLNIAKA z europosłem RYSZARDEM CZARNECKIM o sprawach polskich z perspektywy prac w europarlamencie, wyborach prezydenckich, Dolnym Śląsku i Wrocławiu.

Jest Pan nie tylko aktywnym europarlamentarzystą, ale też komentatorem tego, co się dzieje w Polsce. Czy z Pana perspektywy sytuacja daje nadzieję na dalszy rozwój naszego kraju czy może to zostać zatrzymane przez działania totalnej opozycji?

W perspektywie europejskiej opozycja zachowuje się skrajnie nieodpowiedzialnie. Kiedy decyduje się kształt budżetu na lata 2021–2027, opozycja daje pretekst naszym konkurentom, zwłaszcza z Europy Zachodniej, którzy chętnie wzięliby pieniądze należące się Polsce. Dostarcza pretekstów, żeby atakować kraj. Polska nie może się skoncentrować na walce o unijne środki. To jest oczywiście realny problem kierowania się partykularnymi interesami. Opozycja nie myśli o tym, że będą to pieniądze dla całego kraju, całego społeczeństwa, a nie dla rządu. Ostatnie środki przyjdą do Polski za 10 lat. Kto wtedy będzie rządził, nie wiadomo. To ostatni budżet unijny, w którym nadal będziemy na plusie. W kolejnym budżecie Polska będzie wpłacała do kasy unijnej więcej, niż będzie pobierała.

 

A jak Pan ocenia sytuację z perspektywy krajowej?

Mam wrażenie, że opozycja, inaczej niż w krajach Europy Zachodniej, w których przeciwnicy rządu koncentrują się na kilku podstawowych zagadnieniach i pokazują słabości rządu, potępia wszystko w czambuł. Oczywiście w żaden sposób nie jest to postawa państwowotwórcza.

 

Zbliżają się wybory prezydenckie. Czy Pana zdaniem pozycja prezydenta Andrzeja Dudy jest zagrożona?

To będą bardzo trudne wybory. Nasz prezydent ma przewagę w sondażach, ale przestrzegam przed uśpieniem elektoratu Prawa i Sprawiedliwości, a mówiąc szerzej, obozu niepodległościowego. O ile w wyborach europejskich, które jako obóz patriotyczny wygraliśmy pierwszy raz w historii, udało nam się zachować dominację do końca, o tyle w wyborach do polskiego parlamentu trochę daliśmy się uśpić tymi świetnymi sondażami. Część z naszych kandydatów uznała, że to zwycięstwo przyjdzie samo. Efektem była porażka w Senacie, bo przecież w paru okręgach zabrakło nam bardzo niewiele. To jest właśnie sygnał, że nie można się zachwycać sondażami, nie wolno się demobilizować, przeciwnie – trzeba walczyć o każdy głos. Zakładam, że w pierwszej turze prezydent wygra, pewnie ze sporą przewagą, natomiast wynik drugiej tury będzie zależał od mobilizacji elektoratu Andrzeja Dudy i anty-PiS



zawartość zablokowana

Autor: Janusz Wolniak


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama

















#DziękujeMyZaOdwagę
reklama