Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Brutalne zabójstwo Polaka w Meksyku

Dodano: 13/02/2020 - numer 2556 - 13.02.2020
JALISCO \ Meksykańska policja potwierdziła, że odcięta głowa znaleziona w pobliżu Guadalajary należy do 38-letniego Polaka. Z ustaleń policji wynika, że mężczyzna, który wyjechał do Meksyku jako misjonarz, padł ofiarą lokalnego gangu.
Prokuratura stanu Jalisco zidentyfikowała ludzką głowę znalezioną kilka dni wcześniej w dzielnicy handlowej miasta Lomas del Valle w pobliżu Guadalajary. Jak podają śledczy, szczątki należą do 38-letniego Polaka, który pracował w pobliskim sklepie spożywczym. Zaginął on we wtorek 4 lutego br., po tym jak skończył pracę. Współpracownicy zamordowanego relacjonują, że mężczyzna wyszedł ze sklepu, wsiadł do autobusu i od tamtej pory nikt nie miał już z nim kontaktu. 38-latek był widziany wieczorem przed budynkiem Uniwersytetu w Guadalajarze, po czym zniknął. Jeszcze tego samego dnia zaniepokojona rodzina poinformowała policję o zaginięciu. Pięć dni później pracownicy dzielnicy handlowej Lomas del Valle zgłosili znalezienie ludzkiej głowy. Obok niej znajdowała się wiadomość z groźbami.
„Jesteśmy wstrząśnięci śmiercią Mariusza. Był troskliwym i odpowiedzialnym kolegą, za którym będziemy tęsknić” – napisali w mediach społecznościowych współpracownicy Polaka. „Współpracujemy z właściwymi władzami, aby wyjaśnić to smutne wydarzenie. Łączymy się w bólu z jego rodziną” – dodali. Śledztwo ws. zabójstwa obywatela Polski prowadzi prokuratura stanu Jalisco. Analizowane są m.in. zapisy z kamer przemysłowych, zainstalowanych w okolicy.
Media podają, że mężczyzna najprawdopodobniej padł ofiarą jednej z miejscowych grup przestępczych. 38-latek pojechał do Meksyku jako misjonarz. „W Guadalajarze zamieszkałem w seminarium. Przez dziewięć miesięcy uczęszczałem do instytutu, w którym poznawałem język, kulturę i ludzi” – opisywał swoją podróż na łamach pisma „Misjonarz” w 2011 r. „Obecnie jestem w parafii w Chiapas, gdzie rozpoczynam wyczekiwaną od roku pracę wśród Indian” – relacjonował. Mężczyzna później zrezygnował z posługi i założył w Meksyku rodzinę. Był znany tamtejszej Polonii, a Konsulat RP polecał go jako tłumacza.
W kwietniu 2018 r. ofiarą podobnego zabójstwa padli w Meksyku polski podróżnik Krzysztof Chmielewski oraz jego kolega z Niemiec, Holger Hagenbusch. Mężczyźni zaginęli podczas rowerowej podróży przez kontynent. W maju 2018 r. odnaleziono bezgłowe ciało Chmielewskiego. Zabójstwa najprawdopodobniej dopuścił się lokalny gang.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze