Iluzje prezydenta Macrona

POLITYKA MIĘDZYNARDOWA \ „Wielkie inicjatywy” prezydenta Francji, powody i cele

numer 2556 - 13.02.2020Publicystyka

W 2017 r. prezydentem Francji został Emmanuel Macron, a potem francuska scena polityczna zapadła się – stare partie, socjaliści i gaulliści zostali zmarginalizowani. Jako rywale pozostała wspierana przez establishment nowo utworzona partia Macrona La République en Marche i Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen. W maju 2019 r. macronowcy przegrali wybory do Parlamentu Europejskiego, ustępując narodowcom. To zwiastun narastania kłopotów wewnętrznych najmłodszego prezydenta w historii V Republiki.

Prezydent forsuje pakiet bolesnych reform, co wywołuje bunty społeczne. Nie ma jednak wyjścia – poziom zadłużenia Francji sięga 100,4 proc. PKB. Notowania Macrona spadają, a sukces w polityce zagranicznej bardzo by w dziele stabilizacji wewnętrznej pomógł. Prezydent podejmuje więc „wielkie inicjatywy” na arenie międzynarodowej.

Ku Europie Karola Wielkiego

Pierwszą „wielką inicjatywą” Macrona był projekt pogłębienia integracji europejskiej dzięki Unii gospodarczej i walutowej (UGW), która miała posłużyć do budowy Unii pierwszej prędkości i odcięcia się od państw przyjętych do UE w 2004 r. i później, a uznawanych przez francuską opinię publiczną za obciążenie i konkurencję.

W tę linię wpisywało się przeforsowanie przez Macrona dyrektywy o pracownikach delegowanych, „chroniącej francuski rynek pracy przed dumpingiem socjalnym ze strony nowych państw członkowskich”, jak ukazano to Francuzom, licząc na zdobycie wśród nich popularności. Przejawem tej samej tendencji było też zablokowanie otwarcia rozmów akcesyjnych z państwami Bałkanów Zachodnich oraz obraźliwe słowa pod adresem przybywających do Francji imigrantów z Bułgarii i Ukrainy. Macron obsługuje w ten sposób polityczną niechęć swych rodaków do procesu poszerzania UE, zarówno tego dokonanego, jak i tego ewentualnego – dotyczącego przyszłości.

Działanie pospołu z Moskwą

Jednocześnie oba kierunki „ataku” – ten wymierzony we wschodnią flankę UE, jak i ten uderzający w państwa kandydujące z Bałkanów Zachodnich oraz Ukrainę – wpisują się w interesy Moskwy i mogą służyć jako instrument zbliżenia Francji i Rosji. O ile jednak na Bałkanach Macron odniósł „spektakularny sukces”, niszcząc podstawy zaufania tamtejszej klasy politycznej do UE i otwierając drogę dla wpływów rosyjskich, o tyle w integracji rdzenia Unii odnotował wyraźną porażkę. Nie popchnął także spraw ukraińskich w pożądanym przez siebie i Rosję kierunku. Spotkanie formatu normandzkiego (9 grudnia 2019 r.), po którym powszechnie oczekiwano kapitulacji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i stworzenia pretekstu do zniesienia sankcji unijnych wobec Rosji, co otwierałoby Paryżowi drogę do swobodnej współpracy z Moskwą, nie doprowadziło do oczekiwanych rezultatów. Ukraina nie skapitulowała, a pretekst do zniesienia sankcji nie został stworzony.

Niemcy nie chcą długów Francji

Na forum UE projekt Macrona – głęboka integracja „twardego jądra UE” wokół strefy euro z założeniem uwspólnotowienia przyszłych długów jej państw członkowskich był pomysłem politycznie nieakceptowalnym dla Niemiec. Oznaczałby bowiem przyjęcie przez podatników niemieckich odpowiedzialności finansowej za przyszłe długi Francji. Żaden z polityków w RFN nie może iść do wyborów w swym kraju z takim programem i oczekiwać wygranej. 10 października 2019 r. na spotkaniu Ecofin (Rady UE w składzie ministrów finansów wszystkich państw UE, tzn. nie tylko UGW) utworzono wprawdzie wspólny budżet strefy euro, ale ma on wymiar symboliczny (25 mld euro na lata 2021–2027, z tego 17 mld euro na UGW, a reszta na państwa spoza grupy euro – tzn. na UGW daje to 2,42 mld euro rocznie). Nie może stać się podstawą pogłębionej integracji „twardego jądra UE”. Sprzeciw Europy Środkowej wobec idei Unii dwóch prędkości i niechęć RFN do pomysłów francuskich skazują Macrona na porażkę jego koncepcji anulowania politycznych i finansowych skutków rozszerzeń UE z lat 2004–2013



zawartość zablokowana

Autor: Przemysław Żurawski vel Grajewski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się