Jak tu nie kochać futbolu

PIŁKA NOŻNA \ Trudno wytypować faworytów w wielkim finale Pucharu Króla, skoro niemal na każdym etapie dochodziło do sensacji

Puchar Hiszpanii obfituje w niecodzienne zwroty akcji, wielkie emocje i dramaturgię. Do najlepszej czwórki Copa del Rey sensacyjnie nie dostały się Real Madryt i Barcelona. Hegemoni hiszpańskiej i europejskiej piłki musieli uznać wyższość słabszych na papierze rywali: Realu Sociedad i Athletic Bilbao. Faworyci nie spodziewali się, że odpadną już na etapie ćwierćfinałów krajowych rozgrywek. Eksperci raczej zacierali ręce, licząc na wielkie El Clasico w wielkim finale – ostatni raz Real i Barcelona spotkali się tam w 2014 r., gdy pamiętny rajd Garetha Bale’a przesądził o zwycięstwie Królewskich. Ekipy z Madrytu i Katalonii muszą jednak obejść się smakiem, lecz trzeba przyznać, że zasłużenie odpadły z Pucharu Króla. Ćwierćfinałowy błąd Zidane’a – Real stanął Najpierw szok przeżyli kibice
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl