Ćwierć wieku po Sikorze

Biathlon \ Dziś we włoskiej Anterselvie rozpoczynają się mistrzostwa świata

numer 2556 - 13.02.2020Sport

25 lat po największym sukcesie w historii polskiego biathlonu – złotym medalu Tomasza Sikory na mistrzostwach świata w biegu na 20 km we włoskiej Anterselvie – na tej samej trasie zostanie rozegrana kolejna impreza tej samej rangi. Polscy biathloniści i biathlonistki mają jednak minimalne szanse, żeby choćby zbliżyć się do tamtego wyczynu sprzed ćwierćwiecza.

Anterselva uważana jest za mekkę biathlonu, a uczestnicy zawodów cenią sobie rozmieszczenie obiektów i atmosferę. Pierwsze zawody Pucharu Świata odbyły się tam w inauguracyjnym sezonie 1977/1978 i od tego czasu goszczą tam rok w rok. Mistrzostwa globu odbyły się w tej włoskiej miejscowości już pięciokrotnie: w 1975, 1976, 1983, 1995 i 2007 r.

Trybuna znajduje się względnie blisko strzelnicy, co jest dużą atrakcją dla kibiców, choć głośny doping może przeszkadzać mniej doświadczonym strzelcom w koncentracji.

Sikora, który jest też wicemistrzem olimpijskim z Turynu w biegu ze startu wspólnego na 15 km, stanął na najwyższym stopniu podium 16 lutego 1995 r. Dokładnie po 25 latach odbędzie się tam rywalizacja w biegach na dochodzenie kobiet i mężczyzn, a zwycięzców dekorować będzie prezes Polskiego Związku Biathlonu Dagmara Gerasimuk. – Takim prawdziwym, przepięknym smaczkiem byłoby, gdybym mogła wtedy udekorować którąś z Polek, a przynajmniej podać jej rękę, jeśli znajdzie się w pierwszej szóstce – stwierdziła Gerasimuk. Niedługo później prezes PZBiath zrezygnuje z funkcji członka zarządu Międzynarodowej Unii Biathlonu (IBU), a pod koniec marca przestanie również kierować polskim związkiem. To dlatego, że została wybrana na stanowisko dyrektora rozwoju IBU i w związku z tym przeprowadzi się do Salzburga.

W ostatnich zawodach Pucharu Świata przed imprezą w Anterselvie Monika Hojnisz-Staręga zajęła czwarte miejsce w biegu ze startu wspólnego. Była to jej najlepsza lokata w sezonie i jedna z najwyższych w całej karierze. – Ja zawsze bardzo optymistycznie patrzę na mistrzostwa świata, bo to jest najważniejsza impreza sezonu. Od niej zależy też, jak funkcjonuje cały związek, kadry



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się