reklama


​Śląsk próbuje łatać dziury w kadrze

numer 2556 - 13.02.2020

Włodarze wrocławskiego klubu mają twardy orzech do zgryzienia. Zimą odeszło kilku zawodników, a kolejnych wyeliminowały kontuzje. Ostatni mecz pokazał, że Śląsk Wrocław potrzebuje wzmocnień, szczególnie w formacji defensywnej.

W miniony weekend Śląsk Wrocław podejmował u siebie będącą w kryzysie organizacyjnym i kadrowym Lechię Gdańsk. Wydawało się, że wrocławianie są murowanym faworytem. Nie dość, że są wyżej w tabeli PKO Ekstraklasy, grali z osłabioną drużyną, która na ławce rezerwowych miała samych nastolatków, to jeszcze mieli przewagę własnego boiska. Dopingujący ochoczo w mroźny wieczór kibice jednak nic nie pomogą, jeśli obrońca robi kuriozalne błędy. Mowa oczywiście o Diego Živuliciu, który stał się antybohaterem spotkania.

Trudno jednak przesadnie winić Chorwata, bo został on przesunięty ze swojej nominalnej pozycji defensywnego pomocnika na środkowego obrońcę. Živulić popełniał błędy, był za wolny, ale nie za bardzo miał z kim rywalizować o miejsce w składzie. Sytuacja kontraktowa z Piotrem Celebanem się przedłuża. „Celik” nie zgadza się na przedstawione warunki klubu



zawartość zablokowana

Autor: Dawid Paluch


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





reklama

















#DziękujeMyZaOdwagę
reklama