reklama


Rosja w cieniu epidemii

MOSKWA \ Oligarchowie się boją, wywiad wykorzystuje sytuację

numer 2590 - 24.03.2020Świat

Do wczoraj rano w Rosji odnotowano 438 zachorowań związanych z epidemią koronawirusa (bez stwierdzonych zgonów), jednak komentatorzy podejrzewają, że faktyczna liczba zakażeń jest dużo większa, a w dokumentacji medycznej osób zmarłych na skutek COVID-19 wpisuje się zwykłe zapalenie płuc.

Tego rodzaju obawy wyraża dziennikarka „Echa Moskwy” Julia Łatynina, która uważa, że statystyki są i będą fałszowane. „Ktokolwiek z lekarzy napisze na Facebooku, że to koronawirus, zostanie skazany na więzienie za rozpowszechnianie fejków” – pisze. Snuje też przerażającą wizję: „Dla władz, które traktują ludzi jak surowiec produkcyjny, epidemia, która eliminuje starców i chorych, jest podarunkiem losu. Z punktu widzenia Kremla – w czym problem? Starzy i chorzy szybko umrą? – to duża pomoc dla budżetu”.

„Opierając się na tej prostej maksymie, powtarzam, że w Rosji poza Moskwą i może dwoma lub trzema innymi miastami nie będzie żadnego leczenia, będzie straszna śmiertelność” – podsumowuje.

Rosyjskie media podają przykłady skrajnie nieodpowiedzialnych zachowań osób, które powinny stać w pierwszym szeregu w walce z epidemią.

W Kraju Stawropolskim wykrycie pierwszego pacjenta z koronawirusem doprowadziło do skandalu. Do szpitala trafiła główna specjalistka regionu ds. chorób zakaźnych, Irina Sannikowa, która na początku marca odbyła podróż do Hiszpanii i ukryła ten fakt przed zwierzchnikami. Ponadto natychmiast po powrocie przystąpiła do pracy, nie przestrzegając dwutygodniowej kwarantanny. Kobieta zdołała wygłosić kilka wykładów na uczelni i odbyć kilkanaście spotkań służbowych, w rezultacie naraziła na zakażenie kilkaset osób. Sama Sannikowa trafiła później na oddział intensywnej terapii. Grozi jej odpowiedzialność karna w związku z ukrywaniem informacji nt. zjawisk zagrażających życiu i zdrowiu ludzkiemu



zawartość zablokowana

Autor: Wespazjan Wielohorski


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





reklama

















#DziękujeMyZaOdwagę
reklama