​W czasach grozy uciekamy się do Matki

Prezydent Andrzej Duda modlący się o ustanie pandemii koronawirusa na Jasnej Górze to dobry znak. I nie zmienią mojego zdania pokrzykiwania lewicy czy liberałów, którzy wyśmiewają się z tego, sugerując, że modlitwa nic nie daje. A nie zmienią, bo ja wiem, że modlitwa ma moc, że przywraca nadzieję, zdrowie, prowadzi do cudów. Bóg nigdy nie mówi „nie” w odpowiedzi na nasze modlitwy. Taka odpowiedź nie funkcjonuje w Jego słowniku. Odpowiedzi Boże to: „tak”, „tak, ale nie teraz”, „mam dla Ciebie coś lepszego”. A w sytuacji zagrożenia Polacy zawsze uciekali się do Matki, do Tej z Jasnej Góry. Dobrze, że prezydent Andrzej Duda idzie tą drogą. A tym wszystkim, którzy opowiadają, że oznacza to rezygnację z metod naukowych, odpowiadam: tak
62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze