Kościół potrzebuje naszej pomocy i ofiarności

Dodano: 31/03/2020 - numer 2596 - 31.03.2020

WYWIAD \ Z KS. KRZYSZTOFEM ZIÓŁKOWSKIM, proboszczem parafii św. Jana Pawła II w Radzyminie, która buduje sanktuarium papieża Polaka, rozmawia MARIA KOBYLIŃSKA

Przez szalejącą epidemię koronawirusa nie odprawia się mszy św. z udziałem wiernych, nie prowadzi rekolekcji wielkopostnych i de facto świątynie są powoli zamykane. W związku z tym zyski parafii z kolekty, ofiarności parafian ulegną wkrótce obniżeniu niemal do zera. Księża potrzebują więc pomocy wiernych, by parafie mogły nadal funkcjonować. – Są do opłacenia rachunki, wiele kościołów robi remonty lub jak my coś buduje. Liczymy, że ludzie dobrej woli pomogą – mówi „Codziennej” ks. Krzysztof Ziółkowski. Trudno jest utrzymać parafie w czasach zarazy? Z pewnością jest trudniej niż przed epidemią. Rzeczywiście jest trudno, ponieważ nie ma parafian w kościołach, więc nie ma też ich ofiarności, nie ma ofiar na tacę. W moim
     

14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze