Kościół w buszu

PAPUA-NOWA GWINEA \ WIOSKA RUKUS

numer 2605 - 10.04.2020Podróże

Chyba nigdy nie brałem udziału w tego typu nieformalnej procesji. Wraz z dwójką polskich misjonarzy wolno przesuwamy się w stronę jednego z najbardziej zjawiskowych kościołów, jakie było mi dane kiedykolwiek zobaczyć.



Szybciej się nie da, gdyż zgromadzony wokół nas tłum lokalnych mieszkańców idzie bardzo blisko nas. Co bardziej ciekawscy kroczą tuż obok. Ci, dla których wizyta białych gości jest raczej zupełnie obojętna, idą gdzieś z tyłu. Nasz przedziwny orszak jest więc kompletnie nieuformowany. Dokoła biegają dzieci. Jedna z matek próbuje dogonić swojego synka. Słychać głośne rozmowy. Ktoś głośno się śmieje. Co rusz do tłumu spacerujących podbiega jakiś mężczyzna, aby podać rękę jednemu z kapłanów. Są wyraźnie poruszeni. Widząc nową białą twarz, również chcą się przywitać. Po ceremonialnym podaniu ręki dołączają do pozostałych idących w stronę świątyni.

Wspomniałem, że to jeden z najbardziej zjawiskowych kościołów, jakie zobaczyłem. I rzeczywiście. Świątynia stoi na środku piaszczystego placu. Bez najmniejszego nawet drzewa. Te rosną dopiero kawałek za kościołem, porastając szczelnie trzy masywne wzgórza otaczające wioskę. Widać wyraźnie, że ten plac również kiedyś tak wyglądał. Ktoś musiał to wszystko wykarczować, by postawić tu ten kościół. Z powysadzanymi kamieniami białymi ścianami. Ze spadzistym dachem. Niewielkim balkonowym tarasem nad głównym wejściem. I z charakterystycznym szpiczastym dzióbkiem na głównej fasadzie. Dopełniającym ogólne wrażenie, że budynek przypomina łódź. Długą i dość wąską, z niewielkimi oknami. Metafora jest aż nadto czytelna. Także dla Papuasów. To barka.

Rukus. Zamieszkana przez kilkadziesiąt rodzin wioska w środkowej części Papui-Nowej Gwinei. Z długimi liśćmi paproci oraz bananowców. Z porozrzucanymi bez ładu i składu kolejnymi chatkami. Ich odkrywanie jest niczym szukanie grzybów w lesie po obfitym deszczu. Człowiek nigdy nie wie, gdzie natknie się na kolejną. Gdy zaś ją znajdzie, przez chwilę zastanawia się, jak musi się żyć człowiekowi, który zdecydował się zbudować sobie w takim miejscu dom



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się













#DziękujeMyZaOdwagę
reklama